Zna tu ktoś Zaginioną Flotę? Parę dni temu skończyłem 6-tą (ostatnią) książkę z cyklu i już mi brakuje bohaterów. Bardzo przyjemna space opera. Chociaż każda książka wygląda podobnie, fabuła jest jednowątkowa i przewidywalna, postacie niezbyt skomplikowane, a główny bohater to niemalże chodzący ideał, to i tak historia wciąga jak cholera i ciężko się oderwać od lektury.
Szkoda, że nie brałem się za tę serię wcześniej, bo teraz stwierdzam, że to są jedne
Szkoda, że nie brałem się za tę serię wcześniej, bo teraz stwierdzam, że to są jedne


















Niestety to już koniec tego serialu (przynajmniej do 2017). Serialu, który dla mnie był najbardziej oczekiwaną produkcją 2015 roku. Czytałem „Przebudzenie Lewiatana” (świetna książka!) i oczekiwania miałem co najmniej wysokie.
Było trochę obaw, ale po 10 odcinkach uważam, że SyFy dało radę i w końcu wypuścili space operę, którą da się oglądać z wielką przyjemnością. Znów miałem to uczucie
źródło: comment_N72Bm3KEXd36k5gcyPD2hfxM9GuRG9Nf.jpg
Pobierz@MorDrakka: @hard1:
Jak się obejrzy parę odcinków, to mamy tam ekipę ślizgającą się w wielu bitwach kosmicznych, próbują rozwiązać nie swój problem itd.
ALE biorąc pod uwagę, że