@mannoroth: To mnie zawsze wkurzało w snookerze: finały rozgrywane w niedziele do późna w nocy, a następnego dnia rano do roboty. Kto to wymyślił w ogóle?
@theBrain: Dlaczego jest obecnie tak mało podejść do stołu i od razu powiedzmy setka (generalnie wygrana frejma za 1 podejściem - jak pamiętny mecz*^* Trump vs. Robertson z Champion of Champions 2019 - Finał), tylko jest pełno takich przeplatanych i zrywanych frejmów.
Zawodnicy stracili wigor i wytrenowanie w latach 2020-2022, czy co? Taką skuteczność miał w swoim czasie Stephen Hendry (lata 90-te), potem np. Ronnie O'Sullivan (w najlepsze formie) czy
Czas zreformować snooker, bo wśród widowni i graczy (mówię o Europie) coraz więcej emerytów, weteranów a młodego narybku brak. Dla młodych żyjących na skrolowaniu i czytaniu, lajkowaniu fejsa, insta, taki sport gdzie 2 ludzi tyka kijem kolorowe kulki jest mało atrakcyjny - nie ma się co dziwić. Nawet na Eurosporcie są 2 grupy ludzi - takich co przełączają coś innego (kolarstwo, wyścigi samochodowe) a wracają na sporty przy stole z dziurami a
@RybkaNaDwaRazy: jakoś jedyne czym Chiny błysnęły w tym sporcie to afera korupcyjna i grupowa dyskwalifikacja. Poza zrywami Dinga i pojedynczymi wygranymi typu Zhao czy ten kulfon ostatnio są jedynie tłem dla brytoli. Do prymu im daleko. A robienie cyrku z poważnych turniejów to droga do ubicia dyscypliny. Ciągle pojawiają się nowe turnieje i zawodnicy z różnych stron świata, więc popularność nie maleje.
#snooker
Komentarz usunięty przez autora