Czy to ja jestem jakiś dziwny, czy inni?

Jadę rano samochodem. #snieg napieprza jak dziki, na jezdni parę centymetrów, a z nieba sypie się tyle, że się czuję jakbym w Sokole Millennium przeskakiwał w nadświetlną (choć jest dzień).

Obszar zabudowany, jadę sobie licznikowe 42-45 km/h. Drogę wyznaczają słupki i znaki drogowe. Ale i tak słabo widać, bo śnieży. Światła samochodu przede mną przestają być widoczne po 50-80 metrach.

Przeciwmgielne
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sepakasene: mnie się zdawało, że bezpieczniej jest wyprzedzać zaczynając manewr dalej od wyprzedzanego samochodu, zużywając dystans na nabranie prędkości bez zmiany pasa.
  • Odpowiedz
  • 64
Wprowadzam zakaz narzekania na polskich drogowców. Mieszkam w na zachodzie Niemiec. Spadło dzisiaj 10, no może 15 cm śniegu.
1. Drogi jeszcze nie odświeżone
2. Na odcinku 18km minąłem 7 wypadków
3. Szkoły pozamykane
4. Połowa ludzi w mojej firmie nie dotarła dzisiaj do pracy.
Brawo Niemcy.
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach