Problem z samozwańczymi ludologami jest taki, że oni gry komputerowe sprowadzają praktycznie do jednego - aby dobre gry "wbijały szpile" lub "pokazywały środkowy palec" współczesnym deweloperom i ogólnej branży AAA.
Powiedzmy sobie szczerze - Ludolodzy mają w dupie to czy jakaś gra jest dobra bo albo i tak nie zagrają albo ograją tylko połowę aby mieć czyste sumienie, że się przynajmniej spróbowało. Oni spłycą każdą grę i każdą ważną osobistość w gamedevie
Powiedzmy sobie szczerze - Ludolodzy mają w dupie to czy jakaś gra jest dobra bo albo i tak nie zagrają albo ograją tylko połowę aby mieć czyste sumienie, że się przynajmniej spróbowało. Oni spłycą każdą grę i każdą ważną osobistość w gamedevie
































Ciekawe dlaczego żaden z ludologów o tym jeszcze nie wspomniał. No bardzo ciekawe ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#kiszak #
źródło: Bez nazwy
Pobierz