#ustawasmieciowa #smieci Jeśli chłopcy od zbierania selektywnych odpadów ( w moim dzisiejszym przypadku 2 worków z plastikiem ) zostawili mi #!$%@? i syf przed domem, bo wyleciał im z paki auta ( jeżdżą takim zwykłym dostawczym kontenerem, nie typową śmieciarką ) worek, który się rozpieprzył i wszelakie kubeczki po jogurtach, folijki, buteleczki itp.rozsypały się po całej ulicy, a oni na szybkości zebrali tylko z grubsza te większe rzeczy, resztę właśnie rozwiewa wiatr
rób zdjęcia


@bledzioch: Coś czuję, że teraz po fakcie to se mogę robić.. I tak im nie udowodnię, że to z ich winy. Przecież sam mogłem to rozsypać i sfotografować. Mogłem z okna to nagrać, ale na szybko przyszło mi do głowy tylko to obserwować.
Wróciłem właśnie z lasu. Wybrałem się na spacer, zabrałem psa i liczyłem że znajdę jakieś grzyby. Kilka sztuk znalazłem, pies prawie godzinę biegał więc zadowolony. Najgorsze jest jedna to, ze las tonie w śmieciach. Zaczynając od puszek po piwie, butelek po winie, papierkach, przez worki śmieci, jakieś stare tapczany, rozbity kibel kończąc na śmieciach z budowy, gruzie itp. Ludzie to są jednak #!$%@?, mały lasek w którym fajnie się spaceruje, biega, można
@stefan_pompka: Ja też płacę a śmieci do lasu nie wyrzucam. Dodatkowo raz czy dwa razy w roku gmina zbiera za darmo odpady wielkogabarytowe. Wywóz śmieci podrożał ale to nie jest powód do zaśmiecania lasu.
No mireczky. Pierwsze #coolstory jakim się podzielę z wami. Będzie to przykład nieogarniętej przez umysł ludzki matczynej miłości i perypetii śmietnikowych...

Mamełe miała w od zawsze taką obieraczkę do warzyw i innego zielonego cudactwa. Rączka antypoślizgowa, ergonomiczna i w ogóle. Ostrze - stał tytanowo-dwimerytowa - kute przez japońskich samurajów. Można by rzec, że był to jeden z ważniejszych artefaktów w kuchni(amerykańska nawiasem mówiąc). Tam gdzie była obieraczka tam była kuchnia.

Pewnego wrześniowego
zielony jest na szkło


@badasq: A to może u Ciebie, w moim rodzinnym mieście zielony to ten do którego się wrzuca niesegregowane resztki. Masz 3 wyjścia:

- wrzucić do "plastików" bo to tworzywo sztuczne

- wrzucić do ogólnego bo nie pasuje nigdzie

- zadzwonić do zarządcy i zapytać

W sumie chyba każde wyjście powinno być dobre ;)