@wtf24: Przypomniałeś mi o pewnej piosence z czasów chyba wojny bałkańskiej, taki wojak przygrywał na akordeonie, było często na wykopie, jak to się nazywało ( ͡° ͜ʖ ͡°)?
  • Odpowiedz
Serbia: prawie 300 kosowskich Albańczyków zatrzymano na granicy z Węgrami - onet

Policja zatrzymała 290 osób, które próbowały przekroczyć granicę serbsko-węgierską, aby nielegalnie przedostać się do kraju należącego do Unii Europejskiej - poinformował minister Nebojsza Stefanović.

Przypomniał, że w ostatnim czasie kosowscy Albańczycy złożyli ponad 60 tysięcy podań o serbski paszport. - Tłumaczę to jako wolę wielkiej liczby Albańczyków uznania Serbii za swoje państwo - powiedział Stefanović dziennikarzom.

Kosowo, dawna serbska prowincja
woodywoodpecker - Serbia: prawie 300 kosowskich Albańczyków zatrzymano na granicy z W...

źródło: comment_zNu1hnwYqTLPKVBqYKfP0viDQJ1zGcYI.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Refren wydaje mi się być znany


@elektrot: w latach 90 na Balkanach powstalo od cholery podobnych tekstowo i muzycznie utworow z kazdej strony barykady wiec moze ktorys z nich trafiles wczesniej. Co do polskich podobnych kawalkow nie kojarze :<
  • Odpowiedz
Jeśli macie chwile czasu to polecam wam wywiad z Aco Vukoviciem [były zawodnik Partizanu,Legii]. Są tu poruszane tematy piłkarskie,sportowe i ogólno-jugosłowiańskie mi się to czyta świetnie!

Kiedy w 1995 roku złożona z Serbii i Czarnogóry Jugosławia pojechała na koszykarskie mistrzostwa Europy do Grecji - po zniesieniu sankcji, które uziemiły sportowców - i od razu zdobyła złoto, na ulicznej fecie w Belgradzie czekało na sportowców pół miliona ludzi. Dla nich to był rodzaj
woodywoodpecker - Jeśli macie chwile czasu to polecam wam wywiad z Aco Vukoviciem [by...

źródło: comment_8WM8FbBpXMs2tc4ICDBjg253lxzv5Gze.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@woodywoodpecker: W Wawie na ul. Belgradzkiej jest restauracja "Mała Serbia", dania całkiem dobre. Kiedyś potrollowaliśmy lekko obsługę - poprosiliśmy po serbsku o jakieś dania i zaczęliśmy zadawać proste pytania, kelnerka była lekko zmieszana ale (nie wstrząśnięta :) i poprosiła szefa, który lekko poddenerwowany odpowiedział nam na wszystkie pytania łamanym serbskim. Jak się zorientował, że sobie z niego jaja robimy i że dał się wkręcić to po krótkiej gadce na koniec
  • Odpowiedz