Mąż mówi do żony: - Kochanie, przynieś mi piwo.

Na to żona: - Może jakieś magiczne słowo?

M: Hokus pokus czary mary, #!$%@? po browary!

Ż: Hokus pokus, ence pence, zamiast cipki dziś masz ręce!

M: Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata!

Ż: Bardzo mocne dziś masz czary, #!$%@? po browary.

Samotność we dwójkę

Grażyna:Samotność we dwójkę

to moje uszy.

Dzieli je głowa,

nic nie poruszy.

Janusz: Pokój Twej duszy

Grażyna: Aleś mnie wzruszył

Janusz: I rym ruszył

Grażyna: Narządy słuchowe

biedne sa owe

nikt nie poliże

Janusz: Podejdź no bliżej

uszy twe zmocze

lecz usuń roztocze

Grażyna: Podejdź no paniczu

uszy już kwiczą

Janusz: Jęzor szaleje

Kto to się śmieje?

Grażyna: To smiech zachęty

przybywaj w te pędy

wymasuj małżowiny

wyszepcz nowiny
W starej książce do angielskiego znalazłem rymowankę której uczyłem się jeszcze w podstawówce. Wtedy jak recytowałem ten wierszyk to myślałem sobie "cholera Ci Anglicy to nawet rymowanki nie potrafią ułożyć".

A rymowanka "A ride ona a Tiger" leci tak:

There was a young lady of Riga,

Who went for a ride on a tiger;

They came back from their ride

With the lady inside,

And a smile on the face of the
  • Odpowiedz
Jakie pamiętacie rymowanki z dzieciństwa? Ja pamiętam 3:

1.

Był sobie raz Felek,

Co chodził bez szelek,

40 butelek w zapasie miał.

Nadeszła niedziela,

Upity jak bela,

A Bela mu w papę,

"Oddawaj wypłatę!"

Wypłata przepita,

Kobita zabita,

A Felek w więzieniu

Opala się w cieniu i śpiewa tak:

Dwaj Murzyni na pustyni

Urządzili sobie bal.

Jedli pili i tańczyli,

A białym było żal.

Słoń na trąbie sobie rąbie,

Hipopotam mordę drze,
@BQP: Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi.

Wstańcie Wiślacy, Legia nadchodzi.

Weźcie pałki i zapałki, podpalimy stadion Arki.

Będzie zabawa, będzie zabawa...
  • Odpowiedz