175263 - 19 = 175244

Myślałem, że po wczorajszym moja druga jazda będzie gorzej wyglądała, a tu na spokojnie prawie 19km. Kto wie, może nawet i 20km zrobię niedługo!

W tym tygodniu to już 32km!
#rowerowyrownik #ruszmiasto
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

175818 - 7 - 7 - 2 - 7 = 175795

Wczorajsze kręcenie się po mieście

Statystyki:

Dystans:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

427106,37 - 10,17 = 427096,20

Dystans: 10.17 km
Wertykalnie: 41.7m(↑20.4m/↓21.3m)
Czas: ◷1g:02m:19s
Kalorie: 776 kcal
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

177586 - 20 = 177566

Statystyki:

Dystans: 20 km
Czas: ◷01:20:00
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przemekgr: Ja używam pinu, gdyż i tak nigdy nie rozkuwam łańcucha na szosie, a drugi raz tej samej spinki nie założę, jakoś nie miałbym pewności, chociaż w rowerze "rekreacyjnym i dojazdowym" zakładałem jedną spinkę 4-5 razy i nie było problemów. Za to zawsze mam spinkę w kieszonce jakby się łańcuch zerwał w trasie.

@impa: @przemekgr: Co do łańcucha, kiedyś kupiłem przymiar 0,5 i 0,75, przymiar pokazuje,
  • Odpowiedz
#sztafeta
427302.4 -14 = 427288.4

Wczoraj nie miałem zbyt wiele czasu na wpis, więc pojawia się dzisiaj.

Uczestniczyłem w biegu Wings for Life w Poznaniu i udało mi się przebiec trochę ponad 14 km, ale odejmuję równą liczbę.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 2
@YaYco w Polsce start odbywał się o godzinie 13:00, pół godzinie od startu rusza samochód goniący i na początku jedzie z prędkością 15km/h i co godzinę zwiększa o 1km/h
  • Odpowiedz
180737 - 38 = 180699

Lekka rekreacja z kumplem przy niedzieli :)

Statystyki:

Dystans:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

181033 - 50 = 180983

Statystyki:

Dystans: 50 km
Wertykalnie: 1108m(↑504m/↓604m)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

181436 - 6 - 5 - 8 = 181417

Myśli sobie człowiek - a co tak będę sam jeździł na rowerze, zaproszę rodzinę, będzie fajnie. No to biorę brata młodszego, po chwili stwierdził że bardzo boli go kolano. Trudno, z kontuzjami nie ma żartów, a młody coś tam gra w piłkę w klubie, więc wracamy do domu.

Kilka godzin później różowa pyta czy chcę jechać z nią, no pewnie, jedziemy. Ledwo wyruszamy a tam
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach