Uff pierwsza jazda na rolkach już za mną. 8,5 km zrobiłem i musiałem wracać bo tak pić się chciało.
Rolki fajne, ogólnie jazda jakoś mi wychodziła. Początkowo machałem łapami jak powalony ^^
Hamulec jakoś mnie nie przekonuje i strasznie się bałem podczas hamowania, że asfalt będzie moim przyjacielem.
Podczas jazdy przyszło mi kilka pytań:
1.Rolki mam zapinać mocno, czy według uznania?
2.Czytałem, że kolana muszą być blisko siebie. Ale jaka jest to odległośc?
Rolki fajne, ogólnie jazda jakoś mi wychodziła. Początkowo machałem łapami jak powalony ^^
Hamulec jakoś mnie nie przekonuje i strasznie się bałem podczas hamowania, że asfalt będzie moim przyjacielem.
Podczas jazdy przyszło mi kilka pytań:
1.Rolki mam zapinać mocno, czy według uznania?
2.Czytałem, że kolana muszą być blisko siebie. Ale jaka jest to odległośc?




























Odkryłam nowe miejsce do jeżdżenia!
Przez ponad godzinę jeżdżenia nie spotkałam ani jednego rolkarza i może z 5 rowerzystów. Ani jednego pieszego! Raj dla samotników :)
Co ciekawe miejsce to znajduje się na obrzeżu miasta, są tam tylko wielkie magazyny itp i 10 km równiótkiej, asfaltowej ścieżki rowerowej!
źródło: comment_j9kSRHR2HjxBiHIJgq8NMRarpqld2syk.jpg
Pobierzścieżki faktycznie pierwsza klasa :)