8 miesięcy temu wychodząc z domu i wsiadając na motor myślałem jakie ja mam szczęście że posiadam nogi i mogę normalnie chodzić, biegać, grać w piłkę itp. Pół godziny po tym uderzyło we mnie auto, połamane biodro, uszkodzony nerw i do dzisiaj chodzę o kuli. Jakieś przeciwieństwo karmy?
@Howkin: damy radę! Ja też jestem po złamaniu (szyjki kości udowej), niedawno (po ponad pół roku na kulach) wróciłem na nogi więc chyba trochę lżej jest niż u ciebie ale nie poddawaj się, mi lekarze powiedzieli że martwica i endoproteza, a ja chodzę coraz lepiej, cały czas robię co mogę żeby rehabilitować nogę, i nic nie wskazuje na to, żeby miało być gorzej - ale jeśli będziesz miał endoprotezę to
Wiecie co, wkurza mnie reakcja na filmik o testach gimnazjalnych który niedawno był zamieszczony na youtube.
Teraz wszyscy "starsi" uważają się za lepszych i mądrzejszych, bo kilku idiotów pokazano na kamerce którzy nie potrafili odpowiedzieć na pytania. Wszyscy gimnazjaliści zostali wrzuceni do jednego worka, a ja mimo że chodzę do gimnazjum, to czuję się doroślejszy. Nawet czasami mi się zdarzy zapalic papierosa czy wypić piwko na jakimś melanżu, a mimo to jestem przez
Tak parę słów gorzkich żali na dobranoc... przykro mi się robi jak widzę ilu znajomych wyjeżdża za granicę i mimo, że mam tutaj pracę coraz bardziej zastanawiam się, czy jest sens tutaj siedzieć, gdzie mimo uczciwej i nie najgorzej płatnej pracy nie stać mnie na własne m2. Perspektywa spłaty kredytu na 30 lat też mi nie na rękę, bo wtedy będę tutaj totalnie uwiązany. I pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu byłem
@jantarka: niczym, mówisz o wyjątkowych sytuacjach, w ten sposób nie ma sensu prowadzić dyskusji. Na pewno rodzicom tutaj żyłoby się łatwiej, gdybym mógł ich dodatkowo wesprzeć finansowo. Na tą chwilę nie jestem w stanie, znajomi będąc za granicą są w stanie przesyłać pieniądze do Polski, żeby pomóc rodzinie.
taka mnie refleksja naszła: czy ja faktycznie dodaję ostatnio takie nieinteresujące i nudne rzeczy, a może robię to może o złej porze? #refleksje #pytaniezdupy
Moja refleksja na dziś, być może napiszę w tygodniu jakiś dłuższy tekst na ten temat:
W dzisiejszym czytanu (Flp 3,17-4,1) padło zdanie: "Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem - zagłada, ich bogiem - brzuch, a chwała - w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie."
ale nie oddawaj się temu w pełni bo jesteś tu tylko „gościem”
O za to też nie lubię katolicyzmu, przez to ludzie na dbają za dobrze o ten świat, tylko upatrują, że jakiś gdzieś tam jest inny, a my mamy tylko to, o ten świat trzeba dbać z całych sił.Nie jesteście tutaj "gośćmi", tutaj żyjecie.
Taka poranna refleksja, bo lubie narzekac: jak to jest, ze mimo, ze sesja juz sie skonczyla, ja nadal nie mam ochoty na to, by zrobic sobie normalne jedzenie? Wczesniej nie bylo z tym problemu, a teraz... teraz przepuszczam pieniadze na krokiety z supermarketu i eksperymenty z kuchnia wloska (notabene makaron i przecier pomidorowy - przepyszne!). Moja kieszen sie wstydzi, a sumienie 'biednego' studenta az skwierczy pod czupryna. Mam moralniaka z powodu tak
@Ouvido: Ale się czaiłeś czy ktoś plusuje :D Nie. Zaplusowałem bo od paru dni mi się podoba piosenka. Z przekazem się nie zgadzam (przynajmniej nie w całości) więc cofnąłem.
@ZeNoN246: nie czatuje akurat tak zauważyłem. Ja taż uważam że na starość grabaż marudzi nawet jak było ama to pieprzył bez sensu i obrażał ludzi (miałem wtedy inne konto
Taka refleksja mnie naszła, że kamasutra jest jak wzorce projektowe w programowaniu. Niby to mądre, pożyteczne, ale przecież wystarczy samemu pokombinować i też będzie git, obejdzie się bez znajomości dziwacznych nazw.
Kiedy patrze na obdrapane ściany jedyne co słyszę to kroki odbijające się w betonie, ogarnia mnie uczucie pustki i zaczynam rozumieć, że stąpam po cmentarzu. Oddając życie na tych kilkunastu mkw, mam wrażenie, że nie ma miejsca, gdzie tyle osób, pozostawiło swój strach niepewność i wewnętrzne emocje