Chyba się starzeję.
Rozmawiałem z rodzicami (ludzie po pięćdziesiątce) i naszła mnie refleksja. Mianowicie, z jak prostych rzeczy oni potrafią się cieszyć. Potrafią się cieszyć z tego, że kupili w Biedronce kawę w promocji. Siedzą sobie w altanie, popijają kawkę i przy pełnym czilaucie dyskutują o całkowicie przyziemnych sprawach, ciesząc się chociażby z tego, że ptaszki obok siedzą i jedzą z karmnika. Żadnej polityki, żadnych nerwów.
Jednak chyba trzeba trochę zwolnić i
Rozmawiałem z rodzicami (ludzie po pięćdziesiątce) i naszła mnie refleksja. Mianowicie, z jak prostych rzeczy oni potrafią się cieszyć. Potrafią się cieszyć z tego, że kupili w Biedronce kawę w promocji. Siedzą sobie w altanie, popijają kawkę i przy pełnym czilaucie dyskutują o całkowicie przyziemnych sprawach, ciesząc się chociażby z tego, że ptaszki obok siedzą i jedzą z karmnika. Żadnej polityki, żadnych nerwów.
Jednak chyba trzeba trochę zwolnić i
















źródło: comment_Z8xaAdco83SCNNWggoNaYrpuhkfiMoaz.jpg
Pobierz