Naszła mnie wczoraj tak refleksja, po obejrzeniu lajwa Krystiana Pudzianowskiego. W skrócie 90% komentarzy opierało się na porównywaniu Krystiana do Mariusza. A co Mariusz, a gdzie Mariusz, a jak Mariusz, a kiedy Mariusz.
Huop twierdzi że po nim to spływa no ale z boku to tak nie wyglądało.
Generalnie biję do tego że bycie bratem turbo sławnej postaci to mega ciężka sprawa. Tym bardziej






























źródło: xDD
PobierzJak się jest celebrytą to się robi tak jak jaglak z George’a floydem, wrzucasz, że niby jesteś zbulwersowany że coś takiego powstaje. Pudzian nie podumał