Tydzień minął to i kolejna #recenzja pojawiła się na blogu. Dla tych, którzy jakimś cudem przeoczyli album będzie to artykuł, z którego wyczytają czy warto po niego sięgnąć. Dla całej reszty sprawdzenie czy ktoś podziela ich opinię o albumie:

DragonForce - Maximum Overload

#trzypotrzy - tag do czarnolistowania

#
Sarpens - Tydzień minął to i kolejna #recenzja pojawiła się na blogu. Dla tych, którz...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kontra: Bo to jak ze wsiadaniem do Ferrari. Będę narzekał, że zawieszenie twarde, że bagażnika malutki, że w środku głośno i zegary nie są analogowe, ale jednak to dalej Ferrari i trzyma pewien poziom ( ͡° ͜ʖ ͡°) A zawsze łatwiej znaleźć minusy niż plusy, które powtarzają się co płytę.

Zawsze po wystawieniu oceny przeszukuję internety za innymi ocenami i co ciekawe moje 7,7 jest trochę
  • Odpowiedz
@kontra: bo to co oni grają stało się już komiczne - panowie w moim odczuciu poszli o krok za daleko i gdzieś się zgubił ten metalowy pazur oraz oryginalność. Za dużo tego power ;) w sumie w każdym gatunku tak jest, czy to Metallica czy to Immortal - do mnie oni nie przemawiają z tym swoim n------------m blastów przy melodyjnych chórkach i otoczce patosu :)
  • Odpowiedz
Trochę więcej nowego Dragonforce'a, "Maximum Overload". Dlaczego zaczynają jak rozpędzone TGV? Może dlatego, że pierwszy utwór na płycie jest najszybszym w ich historii:

"The Game" is the fastest song ever performed by the band at 240 bpm,[5] a record they had already broken in the previous album with "Fallen World".


Ale najpierw inny z - moim zdaniem - genialnymi zagrywkami
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@user512: czy ja wiem... Ciężar i dynamika są trudne do porównania, chyba trochę przesadzasz. Kiske/Amanda było lekkie i "babskie", a tutaj mamy jednak kawał porządnego, melodyjnego hard rocka. I na dodatek zbiera świetne recenzje ;)

Ale faktycznie jestem ciekaw jak tu wygląda współpraca i jakie są proporcje wkładu Michael/Kai.
  • Odpowiedz
@kontra: na pewno nie jest to moje pierwsze spotkanie z tym albumem, wiec z pewnoscia wyrobie sobie jeszcze ostateczna opinie. Bylbys w stanie polecic jakies inne w miare swieze wydawnictwo ktore Cie zainteresowalo? Pytam, bo widze, ze gusta podobne, a raczej kilka rzeczy przegapilem z racji malego powrotu do #nostalgia
  • Odpowiedz
@kontra: podobne, ale z drugiej strony Edguy nie dostał też tyle atencji ode mnie, żeby definitywnie go odrzucić :D a co do tv, to nie nie, to była audycja radiowa na jedynce :P prowadził Tomasz - nazwiska nie pamiętał - i chyba Kasia Budzyńska, o ile pamięć mnie nie myli. Audycję pamiętam dobrze, bo to było w ja wiem, latach 2003-2005? Pierwsza audycja, które słuchałem w życiu po nocy :D
  • Odpowiedz