G̶e̶n̶ ̶2̶
Mam mieszane odczucia co do gen 3 (Emerald). Pierwsze 2/3 były całkiem spoko, potem za dużo grindowania i pływania (w tym podwodnego (╯︵╰,)). E4 nie stanowili żadnego wyzwania, Wallace też w miarę gładko zszedł (thunder = OHKO). Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło to poziom trudności na samym początku (tak do 3 gymu) - mówię tu o wszechobecnych de-/buffach i liderach używających potionów. Ogólnie nie było tragedii, ale gen 1 &




























[G̶e̶n̶ ̶2̶ ̶[̶C̶r̶y̶s̶t̶a̶l̶]̶](https://www.wykop.pl/wpis/42504831)
[G̶e̶n̶ ̶3̶ ̶[̶E̶m̶e̶r̶a̶l̶d̶]̶](https://www.wykop.pl/wpis/42667209)
FireRed były świetne. Sporo udogodnień z 3. generacji, rebalans, 1-7 Islands, ale w gruncie rzeczy nadal czułem, że gram w stare, dobre Redy. Nostalgia's a bitch though i powiedziałbym jednak, że - jakkolwiek FR jest obiektywnie lepsze - to nadal wolę oryginał od remake'u. Finalnie grałem praktycznie tym samym składem, co w Gen 1, ale zamiast Poliwratha skusiłem się na Cloystera. Dobry wybór, bo Blizzard siał OHKO w E4 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: comment_MmDZnrmgnQloKpUiOEXX0B7H69yAYDLR.jpg
PobierzJohn GBA Lite
Jeżeli nie chcesz wydać ani złotówki, to jest to najlepszy emu GBA na androida :)