Licznik mi coś oszalał na setnym kilometrze ( ͡º ͜ʖ͡º) Ostatnio deszcz, śnieg, grad, burze i inne zjawiska zatrzymały mnie na parę dni. Na pierwszym przejeździe, kiedy pogoda była już "w miarę" załapałem jakąś kontuzję kolana, do końca nie przeszło, ale skoro lekarz powiedział, że można jeździć, to czemu tego nie robić i przejmować się bolącym kolanem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dziś miało być niecałe 80 kilometrów, tak na rozgrzewkę po praktycznie tygodniu bez roweru, ale jakoś tak wyszło więcej, odwiedziłem Goleniów i okolice. Nigdy tam nie byłem, a wiem, że będę tamtędy jeszcze nie raz jeździł. I nie dlatego, że mi się podobało, tylko dlatego, że kiedyś zechcę pojechać nad morze ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ogólnie nic ciekawego tam nie ma, Goleniów to takie miasteczko z klimatem wioski. Po powrocie brakowałoby mi około 5 kilometrów, więc na sam koniec pokręciłem jeszcze trochę po Lasku Arkońskim, by było #100km
Miałem ochotę, więc strzeliłem fotkę rowerowi, więc i tu ją wstawię! A co! #pokazrower
No i przy okazji jeszcze mały achievement w #odchudzanie































3 dni i 623 kilometry. Dobry prognostyk przed czerwcem, kiedy chciałbym ruszyć w kierunku gór i jechać gdzie oczy poniosą.
Powtórka jazdy po Wielkopolsce sprzed roku, ale w większym gronie z @sta @KonniQ @impa @JezusySandala @sensei_RRicco, Agatą i Michałem. Takie małe wykopparty - brawa dla dziewczyn za świetną jazdę!
I chyba mogę pochwalić się swoim #bikeporn, który pierwszy raz wyjechał z lasu. Trek Boone + Ultegra di2 :D
#
źródło: comment_PVthd8N6eGyfAJk1fmistOBjHtLjs490.jpg
Pobierzźródło: comment_0kUA7SLUsT8t7ikGDkV7woKuVlUkwJwW.jpg
Pobierz