Małe podsumowanie 2017 roku na #rower.
Udało się pobić dotychczasowy najdłuższy dystans jaki zrobiłem ze 140 na 152.
W końcu kupiłem szoskę na której #!$%@?łem się i 3 tygodnie miałem z bani :/ (a skutki czuć do dziś).
Zmieniłem pracę, to też nie udało się pojeździć po różnych krańcach polski (brak urlopu). Ale mam dalej do pracy wiec więcej kilometrów wpada :D.
Niestety kolejny raz nie udało się zrobić trasy Lublin - Warszawa :( może w tym roku wyjdzie.
W sumie w tym roku przejechałem prawie 6k co jest słabszym wynikiem niż poprzedni rok, no ale 3 tygodnie bez roweru zrobiły swoje. W następnym roku może będzie lepiej. Na szczęście
Udało się pobić dotychczasowy najdłuższy dystans jaki zrobiłem ze 140 na 152.
W końcu kupiłem szoskę na której #!$%@?łem się i 3 tygodnie miałem z bani :/ (a skutki czuć do dziś).
Zmieniłem pracę, to też nie udało się pojeździć po różnych krańcach polski (brak urlopu). Ale mam dalej do pracy wiec więcej kilometrów wpada :D.
Niestety kolejny raz nie udało się zrobić trasy Lublin - Warszawa :( może w tym roku wyjdzie.
W sumie w tym roku przejechałem prawie 6k co jest słabszym wynikiem niż poprzedni rok, no ale 3 tygodnie bez roweru zrobiły swoje. W następnym roku może będzie lepiej. Na szczęście



























- kupiłem drugą #szosa
- zrobiłem 100x 100km w ciągu jednego roku,
- wziąłem udział w pierwszych zawodach na #rower i bardzo mi się spodobało.
Plany na 2018:
źródło: comment_xEwZiFg92tUb0Efs1YBHV7yzlQ2dVFtJ.jpg
Pobierz@poratujPan: #szosowawarszawa czeka:)