Próbował już ktoś to? Albo ma sprzęt i chętnie sprawdzi? :D - link
Na tym filmiku we wstępie do projektu jest Michael Persinger

Osobiście twierdzę, że jedyne co robi ten 'hełm' to tylko 'tworzy' uczucie mistyczne. Ludzie po takim eksperymencie pewnie będą wierzyć w to, że odbyli ze sobą w jakąkolwiek interakcję, co jest założeniem tego 'projektu'.
A może to zwykły pic na wodę? Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nizax: To prymitywne oszustwo.

The subject knows what Persinger thinks he's doing. He knows what to expect and Persinger primes him to experience what he expects him to experience.

Then Persinger leaves, having primed his subject for a head trip, and shuts the door. The subject is left behind with halved ping pong balls covering his eyes, in total darkness and silence. Hitt remains in this makeshift deprivation chamber for
  • Odpowiedz
Spokojnej nocy, Miraski.

Dawno nie wrzucałem nic na #dobranoc

Dziś ogółem dosyć osobisty dla mnie dzień. Kiedyś go bardziej emocjonalnie przyżywałem, dziś tylko zostało dobre wspomnienie. Leci czas i chyba faktycznie można powiedzieć, że zabliźnia rany.

Miejcie
S.....e - Spokojnej nocy, Miraski. 

Dawno nie wrzucałem nic na #dobranoc 

Dziś ...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#ciekawostki #placebo

Efekt placebo to zabawna sprawa. Miałem spore uzależnienie od kofeiny, piłem 3-4 mocne kawy w ciągu dnia + kilka herbat + 1-2 litry coli zero. Stwierdziłem że to kiepska sprawa i że przez to źle się czuję więc 2 tygodnie temu wypiłem ostatni łyk czegokolwiek z kofeiną.

Efekty odstawienia były złe. Głowa bolała przez tydzień z dużą intensywnością, zero energii i motywacji...

Postanowiłem że zacznę pić
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem czemu zawsze bardzo lubiłem Placebo. Nawet w tym 2000 roku miałem taką świadomość "weź no, czego ty słuchasz" ale mimo to słuchałem. A dzisiaj to już w ogóle. Teraz kiedy ze mnie taki wielki snob muzyczny co to "ah Schonberg, tak oczywiście, ale przywiązanie do teorii zbyt ograniczało jego geniusz, proszę taki Cage czy Xenakis, to jest to" nadal słucham Placebo... "No escaping graavityy"... i myślę sobie "weż to wyłącz,
blekitny_orzel - Nie wiem czemu zawsze bardzo lubiłem Placebo. Nawet w tym 2000 roku ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekaw jestem co u ciebie dziś ładna dziewczyno od której pożyczyłem wtedy "Black Market Music". Placebo znałem w sumie tylko z teledysku "Special K" bo wtedy oglądałem MTV i nagrywałem sobie teledyski na vhsie :D Taki stary jestem. W każdym razie podobało mi się "Special K" i do dziś zajebiście lubię "Black Market Music". Wiadomo, nie jest to żadne arcydzieło, ale słucham bez zażenowania i jest mi przyjemnie gdy sobie nucę no
blekitny_orzel - Ciekaw jestem co u ciebie dziś ładna dziewczyno od której pożyczyłem...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Spokojnej nocy, Mirki i Mirabelki.

Świnta i po świntach, trzeba wracać do #pracbaza - miejcie zatem dziś dobre sny i wypocznijcie na jutrzejszy dzień. W sumie chce się mi trochę popracować, bo za dużo myśli i feelsów miałem przez te święta.

Spokojnej nocy. A na spokojną noc - ładny kawałek z dobrego filmu.

Placebo
S.....e - Spokojnej nocy, Mirki i Mirabelki. 

Świnta i po świntach, trzeba wracać ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach