Apel do kierowców:
jeśli potrącisz/przejedziesz kota/psa itp. (szczególnie na osiedlowej//wewnętrznej drodze) to ZATRZYMAJ się łaskawie i SPRAWDŹ co przejechałeś i czy żyje.

NIE ZOSTAWIAJ przestraszonego, potrąconego zwierzęcia samemu sobie. Bo może potrzebuje POMOCY.

CHYBA ŻE NIE MASZ MÓZGU.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj mija rok odkąd odeszłaś (,)
Nadal nie potrafię pozbierać się po Twojej śmierci.
Często mam przed oczami obraz, kiedy leżysz na lekarskim stole i wydajesz z siebie ostatnie tchnienie. Nie potrafię o tym zapomnieć. Nie potrafię zapomnieć o tym, że musiałem zdecydować o Twojej śmierci.
Byłaś moim jedynym prawdziwym przyjacielem.
Pamiętam
KrolDzielni - Dzisiaj mija rok odkąd odeszłaś (╯︵╰,) 
Nadal nie potrafię pozbierać s...

źródło: comment_15831742651Db2bIqjEDmSvhYQAvXepF.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki niefajny temat ale temat który w końcu czeka każdego posiadacza zwierzaka.
Jego odejście.
Może to niektórych dotyczy aktualnie, zna kogoś kto stoi obecnie przed tym dylematem,
lub chciałby nauczyć się czegoś na przyszłość.
Link do długiego, ale mocno wartościowego (i delikatnego) artykułu,
można tez go ściągnąć w formie pdf i zostawić na później, lub wysłać.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@wykops2: dla mnie sytuacja jest bardzo prosta - decyzja o uśpieniu zwierzaka to powinna być decyzja weterynarza. A rolą właściciela jest znalezienie takiego weta, który będzie podchodził do tematu ze zdrowym rozsądkiem ale też empatią
  • Odpowiedz
wet widzi zwierzaka przez parę/paręnaście minut, właściciel stale


@wykops2: Mam zaufanie do lekarzy wet. Dwukrotnie byłam postawiona przed tą trudną decyzją i podejmowana była wspólnie: przeze mnie i lekarza. To lekarz oceniał czy jest szansa na wyleczenie zwierzęcia, jeśli wyleczyć się nie dało, to było kolejno rozważane czy jesteśmy w stanie zapewnić komfort odwlekania śmierci. Jeśli dalsze działania miały tylko przedłużać cierpienie i ból, to byłyby w naszej ocenie nieetyczne,
  • Odpowiedz