Mój tato po raz pierwszy od co najmniej 60 lat nie poszedł poświęcić koszyczka, z palmą też nie był.

Kilkanaście lat temu rodzice jeszcze wysłali mnie na bierzmowanie.

Mama szybciej zrezygnowała z uczestnictwa w tym cyrku, bo miała dosyć wymuszania na wiernych poczucia winy - proboszcz na każdej mszy wypominał przybyłym, że nowy kosciół jest wciąż nieukończony, bo ludzie dają za mało datków na tacę. A że nowy kościół musiał koniecznie mieć wyższą wieżą
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A jeśli chodzi o otyłość niektórych duchownych to nie powinno się używać słowa "spaślaki" gdyż często mamy do czynienia ze schorzeniem lub genami


@uprzejmyklerosceptycyzm: tą śpiewkę o genach i schorzeniach to słyszę tak często, jakby dotyczyła 98% spaślaków, a nie 2%.
  • Odpowiedz