Nosz kurde!!! Już miałam iść spać do siostry (obiecałam jej to dzisiaj), idę sobie szczęśliwa z kołdrą, zapalam światło, rzucam kołdrę, a tu przy jej łóżku 2 pająki. Najpierw zauważyłam jednego - z obrzydzeniem zabiłam, a potem ujrzałam drugiego, który chwilę później podzielił los kolegi. No i teraz mi niedobrze, nie zasnę szybko, a na pewno nie u niej w pokoju i będę ją musiała rano jakoś ładnie okłamać, bo jak powiem
@Xenesthis: Już miałem pająki. :P Niedługo znajomy do Anglii wyjeżdża i pewnie mi zostawi terrarium, tylko nie wiem co to jest za gatunek. Wrzucę fotki. ;p
Jeden z "moich" pająków Marcel uciekł. Piszę "moich" w cudzysłowie, bo one mieszkają na pajęczynie za oknem pomiędzy ramą okienną a parapetem. Seweryn jeszcze wisi. Wolę myśleć, że Marcel schował się gdzieś w szczelinie budynku albo ziemi a nie został zeżarty przez jakiegoś ptasiora (・へ・) A może wystraszył się mnie?
Ostatnio będąc w domu rodzinnym zauważyłam, że nad drzwiami do pokoju siedzi sobie w kącie ogromny pająk, ale bałam się go zabrać stamtąd, nikogo nie było w domu i tak go tam zostawiłam, po czym wyjechałam z domu na tydzień - po powrocie zauważyłam, że pająk jak siedział tak siedzi, zmienił tylko ustawienie odnóży. Idę na dół i mówię tacie, żeby przyszedł i pozbył się tego pająka, bo się go boję, on
@qlimax3: Strzelam na 90 procent że denaturacji uległo jedynie białko w odnóżach z uwagi na ich grubośc, podczas gdy głowotułów pozostał prawdopodobnie względnie nienaruszony (choć zapewne z ciężkimi poparzeniami). Innymi słowy - pająk żyje, ale nie może się ruszać bo ma upieczone mięśnie. Paskudna śmierć.
#pajaki