Cień wielkiej góry wkrótce padnie na opuszczoną wioskę Aranhas. Nic dziwnego, że mieszkańcy zdecydowali się stąd wyjechać - do tego oddalonego zakątka wyspy Santo Antão nie prowadzi żadna droga, zatem każdy kontakt z cywilizacją oznacza konieczność wielogodzinnego marszu.
"Aranha" to po portugalsku pająk. Bogata wyobraźnia podsuwa więc inne powody opuszczenia domów nad oceanem. Inwazja olbrzymich pająków w niewyobrażalnie pięknym, ale dzikim i niegościnnym krajobrazie? Brzmi fascynująco; niestety raczej mało realnie, bo na Wyspach
Filmik przedstawiający szybki czas reakcji pająka względem ofiary. Chodź i tak pająki mogą zabić człowieka, to i tak dobrze że nie ma ich w rozmiarze xxl.
Wiem, że słabe zdjęcie, ale kojarzycie może czy to coś jest jadowite? Wczoraj siedem takich znalazłam u siebie w altanie. Wielkościowo można by go porównać do... No nie wiem, ale jak na polskie warunki to ogromne xD
@bazinga-row: coś ty właśnie napisał xd 99% pająków ma jad lecz w większości jest to jad siłą porównywany do jadu osy @highhopes: niegroźny pajunk, zostaw go, przynajmniej zredukuje Ci ilość robactwa w altanie
Pająk kwietnik to mistrz kamuflażu. Potrafi świetnie dostosować swój kolor do otoczenia, chociaż dysponuje jedynie trzema kolorami: białym, żółtym i zielonkawym. Zmiana koloru ma jednak swoje ograniczenia i potrafi trwać nawet kilka dni.
Na zdjęciu: kwietnik i pseudosmuklik (Lasioglossum sp.)
Ciekawe jest to, że wraz z jadem pająk wstrzykuje soki trawienne i spożywa na miejscu swoją ofiarę. Po owadzie zostaje jedynie chitynowy pancerzyk. Nie raz zastanawiały mnie te martwe pszczoły i muchy pozostawione w dziwnych pozach na kwiatach, dopóki nie połączyłam ich z działalnością kwietnika.
@BotRekrutacyjny: byku musisz to zrobić, a mianowicie grupówke kątników. Jeśli kokon sie uda to zrób to i rób relacje, jakieś krótkie filmiki czy coś. To by bylo piękne