O ja pitole. Chyba pierwszy raz w życiu jakaś gra tak mnie wciągnęła, że przez 5 godzin grałem nonstop.

Cywilizacja V...

A to wszystko dlatego, że konstrukcja tej gry jest bardzo cwana ;) W normalnej rozgrywce nie ma żadnych celów po drodze do zwycięstwa - liczy się tylko końcowy sukces. Przez to nie ma po drodze momentu, że można sobie powiedzieć "dobra, to zrobiłem to teraz mogę strzelić sejwa i dokończę później".
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach