Zawsze, gdy pisałem jakieś słabe wpisy, pojawiał się On. Naciskał biały przycisk z zielonym plusem. Gdy wydziałem Jego nick pod wpisem, raźniej robiło mi się na sercu. Wiedziałem, że ktoś przeczytał moje wypociny. Może Mu się podobały, a może nie. Plusa jednak dał. Na zachętę? Z sympatii do wszystkich Mirków? Tego nie wiem. Wiem jednak, że kiedy wrzuciłem najgorszy mój wpis, nie dostałem nic. Zero komentarzy, zero plusów. Nawet On się nie