Jak (nie) będę świętować 11 listopada
Wstanę rano, by obejrzeć w telewizji publicznej (finansowanej z podatków wszystkich obywateli i dlatego prezentującej pluralizm poglądów) kolejny etap niepodległościowego rejsu polskiego złotego medalisty w żeglarstwie. Później pójdę pospacerować i obejrzeć w ważnych dla historii miejscach zbudowane na stulecie niepodległości kolumny (takie planowało MON). Dla relaksu przysiądę na ławeczce niepodległości (takie też planowało MON, ale już za kolejnego ministra). A popołudniem udam się na Marsz Niepodległości. Będzie
BaronAlvon_PuciPusia - Jak (nie) będę świętować 11 listopada
Wstanę rano, by obejrze...

źródło: comment_tay99yvFp82v5uFaKzB1EbVODgL2ydJT.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Atreyu: @guest: @GlobalEliteShop: w USA to jednak inaczej wygląda. Tam są pikniki, koncerty, święta, zabawy publiczne. U nas jest marsz smutasów z mordami wygiętymi w pałąk, od czasu do czasu ustawka 5 vs drzewko miejskie. Oczywiście "Polska Walcząca", "Śmierć Wrogom Ojczyzny", "Polska dla Polaków", "Biała rasa", "Prawdziwi i fałszywi Polacy". Czasem spali się kukłe jakiegoś Żyda (nawiasem mówiąc, Niemcy nie zabili kilku milionów Żydów, a Obywateli
  • Odpowiedz