@peetee: z jednej strony ma racje, ale z drugiej ktos tam podniosl w komentarzach temat oplacania np. fajerwerkow czy leczenia pijakow, ktorzy po pijaku rozdupczyli glowe butelka. Ktos choruje na raka, a tu lecza goscia, ktory sam z wlasnej winy sobie leb r------l. Albo inni obok szpitala puszczaja miliony z dymem w postaci fajerwerkow, a dzieci nie maja na leczenie i umieraja.
  • Odpowiedz
Na wieczór sobie obejrzcie jak to wygląda jak mijasz umierającą osobe w górach. Tego gościa minęło ze 30 osób a Mackiewicza niby dwojka miała sprowadzać z takiej wysokości ??

POLECAM OBEJRZEĆ na mnie zrobił duże wrażenie ten odcienek
#nangaparbat
Miscellaneous - Na wieczór sobie obejrzcie jak to wygląda jak mijasz umierającą osobe...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Miscellaneous: Ja p------e. Jeszcze kilka godzin temu byłem urzeczony całą tą historia z #nangaparbat. Dostrzegałem chyba nawet pewien "romantyzm" w zmaganiach z potęgą gór. Teraz jednak widzę, że większość z tych ludzi to jakaś p--------a sekta. To jest zdrowo p----------e. Nie mam słów. Jak w ogóle można wejść na szczyt jakiejś p---------j góry widząc, że ktoś inny umiera obok na szlaku nie mogąc z niej zejść
  • Odpowiedz
@sheeple: tu niby masz dzianych gości, ktorzy nie dokonca znaja swoje organizmy w takich warunkach. Bywały głosy, że gdyby ci alpinisci co mijali tego goscia byli profesjonalistami to może ktoś by go uratował a tak to kazdy był przestraszony i szkoda mu bylo tych 20+k dolcze.
  • Odpowiedz
#nangaparbat

Jak wyglądała wyprawa na Lhotse w 1994 roku ? Odbyła się jesienią, czyli już po mojej wiosennej wyprawie na Everest. W sezonie pomonsunowym skuteczność na takich szczytach jak Everest, Lhotse, Makalu i Kangczendzonga jest znikoma, wieją wtedy silne wiatry. Pod Lhotse zebrała się wówczas międzynarodowa ekipa. W zespole, któremu liderowałem byli Szkoci i Niemcy, ale wszyscy stopniowo odpuszczali. W tym czasie szczyt zdobył tylko doborowy zespół Erhard Loretan -
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kosowiczJan: Himalaistki jak już. Hannelore Schmatz, a zdjęcie jest z lat '80. I już jej tam nie ma, przynajmniej nie dokładnie tam. Najpierw wywiało jej plecak spod głowy - stąd dziwna pozycja, potem zwiało ją samą.
  • Odpowiedz
Bieleckiego cenię bardzo, ale jak słyszę że dla ratowania życia eli złamał swe żelazne zasady i skorzystal z niesprawdzonych uprzęży czyli nie istniała zasada że życie ratowników najważniejsze. Ale jak chodziło o mackiewicza to bylo za duze ryzyko
#nangaparbat
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kosowiczJan: czy Ty nie rozumiesz .... iść kolejne 1000 metrów w górę, gdzie szanse że żyje były bliskie zeru .... jak już ktoś tu napisał ważne że wrócili w 5 niż zostali tam w 6 .... chociaż mam jakąś cichą nadzieje że ten Bydlak tam żyje i jakiś cud sprawi że poleci tam helikopter. Natomiast z soboty na niedziele było to niemożliwe wchodzili by kolejne 5 godzin i zostali by
  • Odpowiedz
#nangaparbat #himalaizm Mimo tego co się stało meeega zazdroszczę Mackiewiczowi determinacji,odwagi i pasji.Ja,przeciętna osoba,nie mam szans przeżyć tego co on,wspinać się po ośmiotysięcznikach,do tego trzeba mieć w sobie coś wielkiego,samo nakręcanie tych zbiórek,nie miał praktycznie za co jechać,ale jechał,organizacja,zaczynał praktycznie sam.To jest nie do pomyślenia,osiągnął,jak dla mnie,coś niebywałego,pokazał że nie ma rzeczy niemożliwych,że zwykły(albo w sumie niezwykły) człowiek może robić rzeczy praktycznie nieosiągalne.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach