Okazuje się, że niespełna dwa dni wystarczyły, by Francuzka doszła do siebie. Potwierdza to najnowsze zdjęcie ze szpitala w Islamabadzie opublikowane przez portal "Pakistan Mountain News". Zwraca uwagę fakt, że Revol rozmawia, siedząc na łóżku, ale nie jest niczym przykryta. Jest też informacja, że "opuściła już szpital i jest w trakcie powrotu do domu".


Takie odmrożenia miała, tak bardzo wycieńczona była. I po 2 dniach już do domu ( ͡° ͜
Chciałbym wam podziękować za dobrą bekę drogie wykopki. Czytając wasze przemyślenia, teorie, a najbardziej wyrazy oburzenia bo ktoś śmiał szkalować polaka, zrobiło mi się cieplutko na serduszku i przez ten tydzień miałem zajebisty humor. Czekam na kolejną aferkę i ból tyłka moral faggów, już sam fakt, że potraficie odczuwać empatie do jakiegoś nieznajomego typa jest śmieszny, ale że potraficie przeżywać to bardziej niż swoje życie jest jeszce bardziej zabawny. Czekajcie na kolejną
@ataeB: możliwe, że nerwowo przeglądał zdjęcia kotów na wykopie, ale pomoc nie chciała nadejść...
A tak serio, jezeli mial objawy choroby wysokogorskiej i obrzek pluc (a ponoć miał) to w takim przypadku umiera sie bardzo szybko. Najpewniej jak chlopcy dotarli na górę to Tomek już dawno nie żył, niestety. I to wcale nie musi oznaczać, że był słabszy czy coś, bo tak naprawdę choroba wysokogórska może dopaść każdego, nawet bardzo doświadczonych
Z Tomkiem mogłobyć zupełnie inaczej niż podają media szerokiego zasięgu i Eli.

Sam już nie wiem co myślec o tym #nangaparbat. Próbowałem szukać informacji z lokalnych gazet na temat Tomka i nawet co nieco udało się znaleźć. Oczywiście nie wiele rozumiałem (pierw posiłkowałem się translatorem), ale mam znajemego z Pakistanu, który studiuje w Polsce i potłumaczył mi to.

Ogólnie media Pakistańkie podają relacje mieszkańców z okolic Nanga Parbat, że kilka dni
#nangaparbat #gory
Czy tylko mnie zastanawia, jak - przy współczesnym sprzęcie - himalaiści sobie odmrażają palce? Albo dlaczego nie używają żadnych zmyślnych masek, które nie utrudniają oddychania ale chronią choćby nos? Przecież ich buty to gigantyczne kajaki wykonane w kosmicznej technologii. Coś jakby but wszyty na stałe w drugi but a w tym jeszcze wyjmowany botek. Podobnie rękawice/łapawice. Jestem jeszcze w stanie zrozumieć ręce. Pewnie do obsługi lin wsadzają jakieś lżejsze i
@variat: Tak, jak napisał @wyc. Nie chodzi tylko o temperaturę, tylko wpływ wysokości i niedotlenienie. Powyżej pewnego pułapu, trzeba wypijać 5/6 litrów płynu. Siedzą więc w namiotach i gotują herbatę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ciśnienie jest skrajnie niskie, krew nie krąży tak dobrze, więc kończyny stają się gorzej ukrwione. Czytałem ostatnio książkę Piotra Pustelnika. Zdobył kilka ośmiotysięczników z użyciem tlenu z butli i mówił, że poza
Reklamy #spotify tak bardzo na czasie. W skrócie to wyliczają miejsca w których słabo by było nie mieć już internetu i jakie to premium jest fajne, ale czemu na czasie? Samą reklamę zacząłem słyszeć jakoś jak zaczęło się to #nangaparbat (może była wcześniej? tego nie wiem) i właśnie jednym z miejsc w którym smutno by było nie mieć już pakietu na kolejną piosenkę jest szczyt góry. Przypadek?
Gdzie ta choroba wysokościowa? Żeby się jeszcze nie okazało, ze Tomkowi wpadł płatek śniegu do oka i dlatego go zostawiła xD

Revol przekazała, że Mackiewicz pozostał na wysokości 7200 metrów i w momencie, w którym się rozdzielili Polak cierpiał na ślepotę śnieżną oraz odmrożenia nóg.


http://nczas.com/wiadomosci/azja/zona-mackiewicza-publikuje-jego-ostatnie-zdjecie-dowodzi-ze-tomek-z-eli-weszli-na-szczyt-nanga-parbat/

#nangaparbat
Ślusarstwo jest moją pasją i całym życiem. Cały dzień siedzę w warsztacie i przycinam, szlifuje moją kątówką. Bez osłony za tarczą , bez okularów. Pewnego dnia tarcza pęka i kawalek wpada mi przez oko, a wylatuje potylicą - śmierć na miejscu. Wiedziałem, że to niebezpieczne, ale robiłem co kocham. Poruszenie w całej Polsce, zbiórka dla rodziny.

#nangaparbat
@k4rolex: poetycko

przełóż na cięcie kątówka taką sytuację:

jestem na 7800, brakuje mi zaledwie 300 metrów do szczytu i spełnienia marzeń, ale na zupełnie płaskim odcinku trafiam na śnieg na tyle głęboki, że wiem, że wracając ze szczytu, nie dam rady po nim już przejść, więc mimo że jestem tak blisko, wycofuję się, bo wiem że to zbyt niebezpieczne