@0987poiu: Polecenie na księżyc, wynalezienie leku na raka i jakich innych przykładów byś jeszcze nie użył, służy całej ludzkości, natomiast wejście na jakiś szczyt po raz 51526216 służy jedynie temu co to robi.
  • Odpowiedz
@susuke15: jest, ale do danej wysokości (chyba coś koło 6km), poza tym nikt nie przewidział, że najlepsza ekipa ratunkowa będzie akurat 150 kilometrów dalej pod K2 ( ͡° ͜ʖ ͡°). Biorąc pod uwagę podejście do organizacji wyprawy Mackiewicza to i tak zadziwiająco duże ubezpieczenie.
  • Odpowiedz
Mam pytanie do bardziej ogarniętych w temacie
Czy rozdzielenie sie Eli od Tomka nie jest równoznaczne z walką o życie jednej osoby? Na antenie tvn24 usłyszałem od jakiegoś himalaisty ze dają ciut większe szanse na przeżycie Elisabeth.
Mógłby sie ktoś do tego odnieść.


#k2dlapolakow #himalaizm #nangaparbat
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@g500: może "nie ma najmniejszych szans" to za dużo powiedziane (nie wiadomo tez w jakim stanie jest Tomek), ale lepiej było go zostawić i tym samym zwiększyć szansę Eli na przeżycie niż gdyby oboje mieli czekać w jednym miejscu i zginąć tam w dwójkę. Co nie znaczy, że Tomek musi tam zginąć

"Natomiast według wszystkich znanych mi systemów etycznych, mówiąc brutalnie, jedna ofiara jest lepsza niż dwie ofiary" - Adam
  • Odpowiedz
@g500: Im niżej tym lepiej niestety Tomek nie był wstanie dalej iść (objawy choroby wysoko górskiej plus śnieżna ślepota i odmrożenia) Szacunek dla Pani Eli że zostawiła go w namiocie a sama zaczęła schodzić w dół bez niczego, według mnie postąpiła najlepiej jak mogła
  • Odpowiedz
chciałem się upewnić. Mackiewicz poszedł w osobnej wyprawie niż nasza ekipa na K2, nie udało mu się i teraz część ekipy z K2 oddzieliła się, żeby stanowić część ekipy ratunkowej? Jaki będzie miało to wpływ na zdobywanie K2?


#nangaparbat #k2
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

łem się upewnić. Mackiewicz poszedł w osobnej wyprawie niż nasza ekipa na K2, nie udało mu się i teraz część ekipy z K2 oddzieliła się, żeby stanowić część ekipy ratunkowej? Jaki będzie miało to wpływ na zdobywanie K2?


@Precypitat: Tak. Wyprawa Mackiewicza była niezależna od wyprawy na K2. Wpływu zbyt dużego nie będzie miała, ponieważ na K2 są praktycznie na początku zdobywania góry (6300m). Zazwyczaj w Karakorum, lepsza pogoda jest
  • Odpowiedz
  • 54
@Fenrirr tu nie chodzi o ekspertów tylko o to, że jak się coś robi to robi się porządnie a nie na o-------l. Zwłaszcza w wysokich górach. Ubezpieczenie było drogie, sprzęt był drogi i były braki, tanie za to było pozwolenie w zimie. Teraz akcja ratunkowa będzie jeszcze droższa. Oczywiście ratować się powinno ale potem rachunek też trzeba obowiązkowo wystawić. Taka osoba nieodpowiedzialna naraża siebie i innych. Margines błędu jest bardzo mały.
  • Odpowiedz
Sport.pl wrzuciło wywiad z Leszkiem Cichym, kilka informacji na temat akcji ratunkowej których jeszcze nie widziałem.

Jak może wyglądać akcja ratunkowa?

Na dzisiejszą noc i sobotę zapowiadane są tam opady śniegu. To zła informacja, bo akcja ratunkowa będzie znacznie utrudniona. Przy braku widoczności, opadzie śniegu i silnym wietrze, helikopter może w ogóle nie wystartować lub wznieść się na bardzo małą wysokość. Myślę, że najwyżej do 6000 m może zwieść trójkę wspinaczy,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 19
@wolodia > Helikopter nie będzie mógł się tam zatrzymać, więc zawiśnie tuż nad śniegiem i obaj zawodnicy wyskoczą
() jaja ze stali!
  • Odpowiedz
Rozumiem, że teraz liczy się przede wszystkim życie tego alpinisty i w sumie w porządku że zaangażował się w to MSZ. Ale argumenty krytyków też są warte rozważenia. Bo rozumiem że ktoś może mieć ambicje wejścia wysoko bez butli z tlenem, bez zabezpieczeń, bez ubezpieczenia, bez odpowiednich funduszy itd. ale jeśli akcja ratunkowa ma być finansowana z budżetu państwa, to to państwo powinno mieć cokolwiek w tym do powiedzenia. Bo sorry jeśli
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 89
Tak sobie czytam komentarze w internetach na temat ostatnich wydarzeń związanych z Tomkiem Mackiewiczem. Oczywiście mam na myśli te negatywne (których jest przerażająco dużo, co mnie bardzo zaskakuje). Dochodzę do wniosków, że rozumiem że istnieją ludzie którzy nie wiedzą co to pasja, odwaga, potrzeba przełamywania barier, chęć zapisania się w historii itd. Są to ludzie którzy chcą sobie cichutko żyć, cichutko umrzeć i pewnie ich prawnukowie nie będą nawet znać ich imion.
  • 48
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@katona nienawistnych komentarzy, bluzgów też nie rozumiem, ale z drugiej strony pojawia się też dużo głosów krytykujących Mackiewicza podejście do wspinaczki i bezpieczeństwa...i tutaj uważam, że warto rozmawiać, bo Himalaje to nie miejsce, żeby coś robić huzia na józia albo oszczędzać na ekwipunku. Osobiście mam nadzieję, że uda się im ich uratować, ale jednocześnie, jeżeli coś zaniedbali to powinno się o tym mówić, to może następnym razem ktoś się 3 razy
  • Odpowiedz
@katona: No to się nie skłaniaj, tylko się dowiedz i poczytaj. Nawet dziś, profesjonalni himalaiści mówią, że Mackiewicz nie nadawał się powyżej 7500, nie miał umiejętności, wytrenowania, sprzętu, pieniędzy, ubezpieczenia, zapasów żywności, założonych obozów przejściowych, wsparcia logistycznego, nic, totalna amatorszczyzna. Przez swoją głupotę naraża teraz innych ludzi na niebezpieczeństwo, którzy będą go próbować ratować, choć nie ma na to żadnych szans. Oczywiście, w imię humanitaryzmu, trzeba spróbować ratunku, ale mamy
  • Odpowiedz
Mackiewicz do tej pory próbował zdobyć zimą Nanga Parbat sześć razy (2010/11, 2011/12, 2012/13, 2013/14, 2014/15, 2015/16). Nie wiem nawet jak to skomentować.

W 2014 roku:
"Obaj zostali poturbowani i doznali złamań. Akcja ratunkowa zakończyła się powodzeniem."

W 2015 roku:
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach