Ja tam się nie znam, ale za gówniaka mieszkałem w parafii Zmartwychwstania i ciągali mnie na rezurekcję z poświęceniem ognia, która trwała jakieś 3h, a ja się chowałem w konfesjonale i spałem, póki mnie nie znaleźli

  • Odpowiedz
@Al_Bundy: dawno temu byłem świadkiem jak starszy gość (ok.50-60) specjalnie włożył stopę (nie całą tylko gdzieś z 10cm) pod koło autobusu i nic mu nie było, nawet się nie skrzywił. xD
  • Odpowiedz