@bart606: Mieli 12 egzemplarzy do filmowania i trzynasty dla producenta: Jerry'ego Bruckheimera. Każde auto było trochę inne - jedne miały zapieprzać szybko naprzód, inne świetnie jeździć bokiem. Jeszcze inne skakać.

Był też oczywiście "hero car", który służył ujęciom statycznym, zbliżeniom itd., w którym bardziej istotne było dopracowanie detali.

Pakiet, który widać na zdjęciach na górze wiem, że wytwarzał kiedyś tuner Unique Performance. Czy robili to tylko oni? Tego nie wiem.
  • Odpowiedz
@cheatero: No tanio nie jest. Jednorazowe bilety też nie były jakoś specjalnie okazyjne, ale zarabiając w euro to chyba nie taka tragedia :) Tym bardziej, że mam wrażenie, że w takim mieście samochodem to się opłaca tylko po większe zakupy jechać, a tak to wszędzie śmigać komunikacją. Do tego miejsca (Classic Remize) z lotniska Schonefeld, łącznie z pytaniem o drogę i szukaniem odpowiednich autobusów, linii metra itp. dotarłem w jakieś
  • Odpowiedz
@Turambetto: Powiedzmy ze miesieczny bilet to dniowka przecietnie zarabiajacego imigranta ;-) W Berlinie stosunkowo malo sie zarabia (na tle calej DE) bo jest duza konkurencja na rynku pracy. Mieszkania tez sa stosunkowo drogie (duzo ludzi tu imigruje) w wynajmie i nie jest hop siup je znalezc. Za to dosc tanie sa pozostale rzeczy (zarcie na miescie, ceny w sklepach). Po miescie autem sie nie oplaca, aktualnie nie mam auta ale
  • Odpowiedz