Zauważyłem, że wielu polskich zawodników na igrzyskach, w wywiadach mówi o fajnej atmosferze w ekipie, o zbieraniu doświadczenia, o zadowoleniu z siebie. Nie ma mowy o walce, o rozczarowaniu, o niespełnionych marzeniach.
I to chyba nie jest wina samych zawodników, skoro tak wielu z nich jedzie tam by "poczuć atmosferę" i dobrze się bawić w ośrodku, to raczej całe środowisko jest tym skażone. Wywiady w których to wychodzi to po prostu wynik
I to chyba nie jest wina samych zawodników, skoro tak wielu z nich jedzie tam by "poczuć atmosferę" i dobrze się bawić w ośrodku, to raczej całe środowisko jest tym skażone. Wywiady w których to wychodzi to po prostu wynik

























My tu gadu gadu pierdu pierdu o igrzyskach a jutro mistrzostwa polski a na początku marca docelowa impreza Kacpra czyli mistrzostwa świata juniorów w Lillehammer. Niedługo też w końcu puchar świata a nie jakieś duety sruety.