Chyba zacznę polować na inne BrickHeadzy (ʘʘ)


@pumpkinguy: lepiej uważaj czym się chwalisz. Wykop nie lubi/toleruje BH i userzy jadą po tej serii od góry do dołu xD
  • Odpowiedz
Ostatni odcinek The Book of Boba Fett w moim odczuciu jest po prostu słaby :/ Jak i również cały serial wydaje się być co najwyżej średni. Choreografia walk do bólu przewidywalna i dziecinna. Brak polotu i finezji a może i przede wszystkim pomysłu?
Nadal chł0p sie łudzi że powstanie serial/film na wzór trailerów gry The Old Republic (,)
#starwars #mandalorian #bobafett #
szybkinick - Ostatni odcinek The Book of Boba Fett w moim odczuciu jest po prostu sła...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szybkinick: Przecież to od Disneya i musi by family friendly. Przed twórcami postawiono ciężkie zadanie. Musieli z Fetta zrobić Bad Assa ale takiego który nie jest bezwzględnym zabójcą. No i wyszło jak wyszło, czyli średnio. Jak dobrze pójdzie to zamkną jego wątek i nie będą do niego wracać. W takiej formie mi się nie podoba.
  • Odpowiedz
Book of the Boba Fett to tak naprawdę Star Wars: Dune
Zamiast stworzyć dobra, nową narracje weź książkę której ekranizacja była pół roku wcześniej w kinie.
- Paul i Boba urodzili się na "wodnych" światach (o czym i jeden i drugi mówi)
- Spice Must Flow
- Paul jeździł na wielkim potworze, Boba też
- I jeden i drugi związał się z "ludźmi pustyni"
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@hawat: Diuna to była potęzną inspiracją już w Ep IV i Herbert się nawet zastanawiał nad pozwem.
A wez nie w------j nawet. Fennec z pomocnika jakim była jeszcze w drugim sezonie Mando robi teraz za niańkę, która musi za małego Bobaska wszystko zrobić i wszystko mu paluszkiem pokazać. Nawet jak w końcu coś sam zrobi i r------i bikerów to popatrzy czy niania zaaprobuje.
Sama postać Fennec miała niezły potencjał, ale
  • Odpowiedz
iuna to była potęzną inspiracją już w Ep IV i Herbert się nawet zastanawiał nad pozwem.


@jast: Po obejrzeniu tego serialu przestałby się zastanawiać tylko łapał za słuchawkę do swojego prawnika.
Przez hollywood musiała przejść jakaś masakra scenarzystów - wygląda to tak jakby wszyscy bardziej kreatywni po prostu wymarli. Po obejrzeniu Moonfall czekam aż autor pewnego cyklu SF poleci z pozwem - kalka prawie 1 do 1.
  • Odpowiedz