Ej Mircy, jest #afera. Piłem sobie herbatę Lipton i okazało się, że ma dziwny smak, jakiś taki lepszy niż normalnie. Co się okazało - miałem saszetkę z herbatą z Belgii, która się nazywa identycznie - Lipton Yellow Label Tea, ale ma inny skład. Te zachodnie mają 5% ekstraktu z liści herbaty. I czas zaparzania jest inny - tam 2-3 minuty i nas 1-2 minutę. Na oficjalnych stronach internetowych Liptona
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Takie mnie naszły teraz myśli. Każdy zna herbatę lipton, każdy wie jak smakuje, ale Ci co nie byli poza granicami naszej pięknej ojczyzny nie wiedzą jak smakuje prawdziwa herbata lipton. Firma ta wysyła do polski ( albo produkuje ) odpady i sprzedaje pod tą samą nazwą. Spróbujcie sobie liptona z USA który ma inne opakowanie, a z jednej torebki można zaparzyć 4 intensywne herbaty o wiele lepszym smaku.

#polska #
gadatos - Takie mnie naszły teraz myśli. Każdy zna herbatę lipton, każdy wie jak smak...

źródło: comment_WrbObSBdcAjXH94l7cdrA67qAU8BFbYx.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mirkomil: Dayum. Oryginalny, zakupiony w Anglii PG? ( ͡° ʖ̯ ͡°) Na pewno wydaje mi się lepszy od polskich lur. Próbowałem też Barry's, Typhoo, Yorkshire... Jakie w takim razie polecasz? Moja mama głównie pije je, bo ja wolę sypane tureckie bądź chińskie...
  • Odpowiedz