Przetestowałem dzisiaj #solus, ale stwierdzam że lipa i jako zamiennik Windowsa nie ma szans. Za to #deepin bardzo mi przypadł do gustu. Wszystkie apki jakie potrzebuję w software center, więc 0 szukania po internetach, ściągania pakietów, dodawania repozytoriów, jakiegoś bzdurnego kompilowania milionem operacji w konsoli xD

Właśnie o to chodzi, podejście jak w Androidzie.

Jedyne co mnie smuci, to brak możliwości wyświetlania zakładek w Operze na górnej krawędzi
szoorstki - Przetestowałem dzisiaj #solus, ale stwierdzam że lipa i jako zamiennik Wi...

źródło: comment_XDY6orqTB2uAOQKe4FmYroSuxgUWbM2K.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No to mam zagadkę dla #linuxmasterrace
Mam 3 komputery. Ubuntu 16.04 jako media center, Ubuntu 16.04 stajca robocza 1, Win10 stacja robocza 2. Na stacjach roboczych pracuję nad setupem dockera dla pewnego projektu (w firmie część devów używa windowsa, korpo wymóg ). I teraz najlepsze:

Z jakiegoś powodu gdy do sieci jest wpięte media center na obu stacjach roboczych komenda docker-compose build przy pobieraniu obrazów muli jak popieprzona, z tego co udało
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

netstat -tulpn powie Ci na jakich portach nasłuchuje sobie ta stacja robocza ubuntu z dockerem, dobrze jak byś odpalił jakiegoś sniffera i zobaczył jak wygląda ruch na tej maszynie, to w zasadzie wyjaśniło by wszystko.
  • Odpowiedz
@Jestem_Tutaj: Mint jest w pełni wystarczający dla normalnego człowieka. Nawet moja siostra tego używa bo jej stary laptop dużo lepiej na tym działa niż na windowsie.
Ani ja ani ona nigdy Linuxa nie używaliśmy ale jakoś się do tego przyzwyczaiła.
  • Odpowiedz
Zainstalowałem sobie Linux Mint równolegle przy Windows i... Jestem pod wrażeniem! Tak bardzo, że prawdopodnie będzie to mój główny system. Po skończeniu studiów tak naprawdę nie potrzebuję środowiska na którym uruchomię niezbędne programy do pracy (od czego jest Wine, ale Linuksowe zmienniki dają radę, a środowisko Windowsowe do programów mam w pracy). Obecnie prawda jest taka, że ponad 3/4 rzeczy robi się za pomocą przeglądarki (dlatego uważam, że system Chrome ma spore
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@twarz-pod-butem mam na laptopie Windowsa dla specjalnych pojedynczych aplikacji, na dużym PC właśnie Linux Mint. Z Minta korzysta mi się dużo przyjemniej. Najważniejsza dla użytkownika domowego w dzisiejszych czasach jest przeglądarka internetowa, a tych jest cała paleta także dla Linuksa
  • Odpowiedz
@twarz-pod-butem: Mam dokładnie takie same odczucia po roku korzystam z Minta 18 i nie planuje już powrotu do Windowsa. Jako system głównie do internetu, Netflixa, Spotify i przeglądania wypoku sprawuje się znakomicie.
  • Odpowiedz
@majsterV2: Zapomnij o 1 fps przez VNC. A poza tym To za słaby procek do dekodowania wideo, a na nieskompresowane nie starczy Ci ani 3G, ani WiFi, ani nic, co możesz w pciamcię włożyć, bo magistrala za wolna.

W praktyce zostaje Ci co najwyżej wybebeszyć jakiegoś nowego laptopa i ukryć go w środku kadłubka. Steam streaming będzie działał po LTE, ale laaaaaaag.

Chyba, że w plecaku będziesz miał jekiegoś DTR-a
  • Odpowiedz
Skoro w Unixie wszystko jest plikiem, to kiedyś udało mi się po sshfs udostępnić kontroler FireWire, potem zaszalałem i próbowałem zrobić to samo z jednym rdzeniem z mojego #servermasterrace do #macbook A1181 na #linuxmint.




  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@majsterV2: Tak, na pewno o wiele wygodniejsze. Stratne powiększanie a'la windowsowa lupa dużo wygodniejsze niż wbudowane powiększenie w program.

To chyba jak się "robi grafikę" w paincie jakimś. A nie, sorry - w paincie też jest wbudowane powiększanie obrazu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Poznałem tydzień temu magiczną sztuczkę, drodzy #linuxmasterrace ( ͡° ͜ʖ ͡°) Polega ona na tym: 1. Wygrzebujesz z elektrośmieci nettopa, który ma 32mb sdram i jakiś marny, przestarzały #amd 300mhz. 2. Bierzesz 16Gb pendrive z biedry i robisz dwie partycje; pierwsza partycja ma 15Gb i jest nią ntfs, a druga 1Gb ma Linux-Swap. 3. Pobierasz obraz iso TinyCore Linux w najnowszej wersji, nie większy
majsterV2 - Poznałem tydzień temu magiczną sztuczkę, drodzy #linuxmasterrace ( ͡° ͜ʖ ...

źródło: comment_XhWeC78xcts0VXABidl2IbnC9gbuHDmA.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@VoltageControlled: Jeszcze jak ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ja miałem te jeszcze distro na lapsie z 256mb sdram i cpu Coleron, ale nie byłem za bardzo w nim obeznany.
Na pewno jest to godny następca WIndows Xp embedded ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
Jak byście rozwiązali problem - mam przykładowo 100 urządzeń #raspberry #raspberrypi , które są w różnych miejscach (a więc jedne mają publiczne IP, drugie nie, jedne mają poblokowane porty, inne nie itd). Potrzebuję mieć jakąś konsolę, dzięki której będę mógł zdalnie zalogować się i np. wykonać jakiś skrypt. Mam do wykorzystania serwer dedykowany, więc przez niego może iść jakiś tunel.
Są jakieś gotowe rozwiązania bądź coś co mnie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@loginek0: PI muszą łączyć się z tym serwerem, stwórz VPNa, podłącz się każdą malinką do niego i ustal sobie jakaś wewnętrzną adresację IP.
Powinno się udać puścić do tego VPNa tylko zarządzanie - ale to musiałbyś na każdej malince odpowiedni routing zrobić.
  • Odpowiedz