Jako że before the storm pykło (i czuje dobrze człowiek) podzielę się moją teorią odnośnie zakończenia podstawki, która odnosi się głównie do znanego na mirko zarzutu "wybory nie mają znaczenia".


  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tank1991:

w opcji pierwszej kasujemy wszystkie nasze dokonania, w drugiej te wszystkie wybory nabierają właśnie sensu

ps po pierwszym epizodzie dodatku jeszcze bardziej skłaniam się ku opcji 2.


...czyli do poświęcenia Chloe w imię
  • Odpowiedz
Jaaaaaaa... Myślałem, że prequel #lifeisstrange nie pozamiata mną jak poprzednia część, ale znów czuję to samo co podczas ogrywania pierwszej części. Przypomniałem sobie, dlaczego darzę Chloe tak wielką sympatią. Świetna postać, chyba jedna z moich ulubionych w grach. Genialny epizod. Byłem pewny, że nic ciekawego się nie stanie, a tu jednak. Story pełne zakrętów. Przepraszam, Deck Nine, że nie wierzyłem w was jak w Dontnod. Czekam na drugi epizod. Zacierając
p.....a - Jaaaaaaa... Myślałem, że prequel #lifeisstrange nie pozamiata mną jak poprz...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@plutokomuna: Doskonale Cię rozumiem cumplu. No serducho kłuje - a kłuje jeszcze bardziej gdy zdasz sobie sprawę z przyszłości przeuroczej R i potencjalnej (kanonicznej) historii C. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@pomaranczowy_anon Wydaje mi się, że była to kwestia tego, że pod koniec już wyczerpywały im się środki finansowe, by mogli to jakoś sensownie rozwinąć - w każdym razie wybory i konsekwencje wciąż lepsze niż w
  • Odpowiedz
Myślicie, że finał pierwszej części wyciskał łzy? To co powiecie tę usuniętą scenę ? ()


#lifeisstrange
Saper9 - Myślicie, że finał pierwszej części wyciskał łzy? To co powiecie tę usuniętą...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach