- Wyzywam cię na pojedynek! - Niech będzie, którą broń wybierasz? - Komplementy! - Doskonaly wybór! - Dziękuję, ja... ach, widzę że to nie pierwszy twój pojedynek.
Mozart nie cierpiał pewnej śpiewaczki o imieniu Adriana Ferrarese del Bene. Znając jej tendencję do opuszczania brody przy niskich dźwiękach i zadzieraniu nosa przy wysokich, Mozart napisał utwór, w którym następowały ciągłe przeskoki pomiędzy wysokimi i niskimi dźwiękami. Zrobił to tylko po to, żeby ośmieszyć śpiewaczkę na scenie sprawiając, że jej głowa kiwała się jak u psychologa, słuchającego wynurzeń pacjenta w cenie 150 zł za godzinę.