Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na mountain dew, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem. #konkursmd
Hmm dlaczego lubię ten smak? Ponieważ przypomina mi dobre chwilę, czasy bycia nastolatkiem, ciągle wypady z kumplami, granie w gry do pozna obficie opijane MD i przegryzane Cheetosami ( ͡º͜ʖ͡º)
Nie jedna sesja D&D poddała się takiej mieszance, gdyby nie ten eliksir to kto wie? Może inwazja mrocznych elfów na Waterdeep by się udała? Na szczęście bohaterowie byli przygotowani, ich morale wysokie a zmysły wyostrzone, zaklęcia
Odkąd żyję na tym ziemskim padole, Mountain Dew mam zawsze na stole. Już nawet od małego klajniaka, Popijałem Dewa od starszego brata. Smak ten jedyny w swoim rodzaju, umiliłby czas przy wieczornym szpilaniu.
kiedyś jak miałem 13 lat i grałem na ps3 to piłem to pićko na potęgę, więc fajnie byłoby wrócić do tamtych chwil z nowym ps4 i zapasem mountaindew, bo też powoli kończy mi sie pepsi z mediamarktu za zakup lodówki #konkursmd
Kto wam w ogóle pozwolił zniknąć? Człowiek tak się za tym smakiem stęsknił. Mountain Dew to był obowiązkowy napój podczas każdego lan party z kolegami. Mogło cziperków zabraknąć, ale ulubionego pićku nigdy. Nie wiem, czy to smak, czy kolor, czy kofeina, ale buzowało nas po tym jak po über mocnej kawie. Aż się łezka w oku kręci. Rodzice goniący, że jestem za smarkaty żeby kupić, starszy brat przemycający puszki w plecaku. To
Dobrze, że wreszcie ktoś w tej firmie ruszył głową. Powrót starego smaku MD bardzo mnie cieszy i nawet jak nie wygram, to sobie kupie zgrzewkę (✌゚∀゚)☞ #konkursmd
#konkursmd Jak do tego doszło nie wiem, nie mogłem pic nie mogłem chlać. Inny smak dał o sobie znać. Lecz na półce zobaczyłem nowe montajn diu, moim oczom nie wierzyłem. Wrócił ten niepowtarzalny smak.
Mountain Dew jako jedyny z tych wszystkich piciek nie wzbudza u mnie odruchu wymiotnego. Ponadto ten MD bez kalorii, czy tam bez cukru to było jawne morderstwo klientów. Jaram się jak dzieciak, bo jest to też smak mojego dzieciństwa. W szkole podstawowej, gdy puszkę coli można było dostać jeszcze za 50 gr i do tego za 50gr paczke maczug, dostawałem od mamy tzw. zaskórniaki. Zaskórniakiem było 5 zł, którym podbijałem nasz wiejski
Powrót zielonego Mountain Dew to nie tylko powrót pysznego pićku ale i wspomnień... Troszkę lat w tył praktykowaliśmy paczką kumpli “tradycje” czyli puszeczka MappenDju z lodóweczki po każdym treningu, lekcji WF czy wyjściu na dwór. Piękne czasy, tradycji już się nie wznowi bo i paczka znikła jak pamiętny smak, ale puszeczka MappenDju na chwile nostalgii nie zaszkodzi ( ͡º͜ʖ͡º) #konkursmd
#konkursmd
Komentarz usunięty przez autora