Heh, #klaustrofobia here. Poszłam na rozmowę o pracę, menadżer mnie ciągnie za sobą, wszystko się odbywa po angielsku a ja się najbardziej boję, że trzeba będzie wsiąść do windy i co ja wtedy pocznę :D Już cała ta rozmowa mnie tak nie stresowała jak moment przechodzenia obok windy, i ta ulga, że jednak idziemy po schodach.
Fobie som gupie :(
#oswiadczenie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tu-mleko: Ja nie mam jakiejś specjalnej fobii dot jeżdżenia windami. Po prostu nie jestem głupi. Nie chce tak ryzykować, jak się widna zepsuje i zatrzyma to byłoby naprawde niefajnie, a nie wiadomo kiedy pomoc przyjdzie.
Duzo lepiej i bezpieczniej i zdrowiej iść po schodach.
  • Odpowiedz
@Nevardus: i tym się różni fobia od strachu - fobia jest irracjonalna :) Po prostu poczucie zamknięcia i odpadam, choćby to był hangar, jeśli nie mogę wyjść to już mi słabo. W najostrzejszych momentach miałam ataki paniki, że nie mogę opuścić Ziemi, też tu jestem uwięziona. Zostały tylko windy i komunikacja miejska...
  • Odpowiedz
@TarzanLaVolan: Ja kiedyś miałem taki powtarzający się koszmar. Nie pamiętam co się dokładnie działo, ale wiem że musiałem przez taką krętą wąską szczelinę przejść. Ze strachu się aż zrywałem ;/
  • Odpowiedz
@Roballo: ja p------e ! to chyba najgorsza smierc jaka mi przychodzi do glowy ( zaklinoawc sie gdzies w jaskini w takim waskim k-------e bez szans na ratunek )
  • Odpowiedz