@Klopsztanga zafundował nam całkiem za darmo historię, którą można przedstawić jako najznakomitszy performance stycznia 2016, mam nadzieję, że za kilka lat moje dzieci będą się uczyły o tym przypadku na lekcji sztuki, polskiego czy godziny wychowawczej jako dylematy moralne XXI wieku. Oczywiście pomijając wszystkie posty @Xanthia, które nic nie wnoszą, chociaż należy jej podziękować za nagłośnienie sprawy w mediach, może powstać z tego ciekawy reportaż edukacyjny o związkach i zdradach. Dzięki!
Prawilnie przypominam jak @Xanthia manipulowała jakiś czas temu zdjęciem na mirko:

http://www.wykop.pl/wpis/14374501/znana-lubiana-i-ceniona-%CA%96-uzytkowniczka-xanthia-d/ - wołam @Czajna_Seczen

Xanthia o swojej manipulacji tym zdjęciem (http://www.wykop.pl/wpis/14374501/#comment-47332859)

I nie wprowadziłam nikogo w błąd. Tak to wygląda. Choć zdięcia są inne.


Jednocześnie przy okazji aktualnej afery sama pisała m.in:

Wierzysz mu? Dlaczego? Bo tak napisał?

Skoro ktoś nie potrafi myśleć samodzielnie, to kimże jest?

Udowodnij, że mówisz prawdę, bo uważam, że jesteś perfidnym kłamcą.


Ach te podwójne
1.Ksenia jest bi, ale woli pierogi.
2.Ksenia zobaczyła fajne ciałko na wypoku, które zostało raz puszczone w ruch.
3.Na dole zrobiło się trochę mokro.
4.Arsenal
5.Ksenia wkręca sobie, że zostanie obrończynią puszczalskiej karyny, a w ramach podziękowań być może zasmakuje pieroga.
6.Wysyła gównomaile do niemieckich mediów nadających w naszym kraju z nadzieją, że te wystalkują "poszkodowaną" dzięki czemu zasmakuje jej pieroga.
7.Robi z siebie pośmiewisko, ale na dole nadal jest trochę mokro
Mi się wydaje że z @Xanthia jest tak jak z tą #pasta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kilka dni temu moja dziewczyna oznajmiła mi, że jestem zaproszony na obiad z nią i jej rodzicami. Nie bardzo miałem na to ochotę, ale odmówić by było niegrzecznie więc przyjąłem zaproszenie.
Wczoraj przyszedłem o umówionej godzinie, przywitałem się, chwilę porozmawialiśmy i zasiedliśmy do stołu. Wszystko zapowiadało się dobrze. Po jakimś czasie, gdy
Nawiązując do wczorajszej #gownoburza, przypomniał mi się kawał:

- Przepraszam, dlaczego ten pies nie jest na smyczy?
- To nie mój pies.
- Jak to nie pański?
- Nie mój.
- Przecież widzę, że to pański pies!
- Nie.
- Nie? To niech pan przejdzie na drugą stronę ulicy!
(facet przechodzi)
- I co?! Poszedł za panem! To pański pies!
- To nie jest mój pies.
- To niech pan przejdzie
Znajomi nazywają mnie #!$%@?ą oazą spokoju. Generalnie nie wiele się martwię, bo i po co, ale sytuacja z @Klopsztanga nie daje mi spokoju. Dokładniej nie ogarniam tego sebixa od karyny. Mój mózg nie potrafi tego przefiltrować.

Załóżmy, że @Klopsztanga zaczął pisać pierwszy, ona przez pierwsze 1000 wiadomości mu nie odpisywała w końcu z litości odpisała. Jakie to ma #!$%@? znaczenie, kto pierwszy napisał? To w jaki sposób odpisywała, jakie fotki wysłała mówi
Jakie to ma #!$%@? znaczenie, kto pierwszy napisał? To w jaki sposób odpisywała, jakie fotki wysłała mówi wszystko. #!$%@? mać, św. Tomasz widzi... Jeszcze udało jej się "wytłumaczyć".


@progreso: widzisz, ja wielokrotnie zadałam takie pytanie koleżance @Xanthia, która uważa, że to jednak ma niesamowice istotne znaczenie dla sprawy.
Niestety, nie zniżyła sie do odpowiedzi.

Dla mnie takie rozumowanie pluje w twarz wszystkim porządnym ludziom zachowującym jakiekolwiek zasady moralne.
Widać zarówno