@wiedro Możecie się z niego śmiać, że śmiesznie śpiewa, że śmieszny wąs, że pijus i ma śmieszne psy. Możecie pisać o nim pasty, że żony nie dał, że muszkieter i w ogóle. Możecie się z niego nabijać, ale to on jest prawdziwym #!$%@?, a nie wy. Przemierzył cały (podkreślam: CAŁY) świat: od Las Vegas, aż po ogarnięty chaosem Krym. Zgrał tysiąc (podkreślam: TYSIĄC) talii kart. #!$%@? 52 000 kart, które lubią dym.
Nie pamiętam, dlaczego w zeszłym roku studenci #pwr zajęli w moim prywatnym rankingu pierwsze miejsce na juwenaliowym podium dla zwierząt, ale w tym roku mocno bronili pozycji, skandując za konferansjerem "Maciek, pokaż dupę" z 5 minut, bo inaczej ten pierwszy nie odda chłopakowi zgubionego telefonu. Prowadzący nawet zaczął coś gadać o obietnicy publikacji na fejsie, dopóki nie rozgonił tego ktoś przytomny. Ale spoko, nie wszystko stracone, jeszcze ranking może się zmienić.
#
Liczyłem, że będąc na stronie ze śmiesznymi obrazkami moje posty będą bardziej pasowały pod tag heheszki, jednak stała się dosyć przykra sytuacja i potrzebuje waszej pomocy. W ostatni piątek, a dokładniej w nocy z 11.05 na 12.05 razem z paczką znajomych wybraliśmy się do #lublin na #juwenalia i wszystko było świetnie do godziny 00:30. Część z nas już trochę wypiła, a część trochę mniej, przez co zmieniając miejsce imprezy trochę się rozdzieliliśmy.
Pobierz
źródło: comment_vKa0JQsFIygO8v6DcIvE8GSLC4sDbSl9.jpg
Nie pojmuję tych juwenaliów. Rozumiem jeszcze koncerty, pochód, blokowanie miasta i rozregulowanie rozkładu jazdy. Ale nie zrozumiem tych żenujących, wulgarnych przyśpiewek, krzyków w tramwaju, wsadzania butów w drzwi ("no eeeeej, wysiadamy czy jedziemy dalej?"), śmiecenia i rozlewania piwa po całym wozie, wulgarnych haseł rzucanych w moją stronę, a ile razy dziś wypowiedziałem słynne "czego stoisz na torach" to nie zliczę. Gdy wyprzedzałem pochód, jedna dziewczyna postanowiła zrobić zdjęcie, a że z torów
Pobierz
źródło: comment_YcDgWsboWWTFWAWrnRUQ19b6VWBRDp8K.jpg
@FELIX90: Kolego, spokojnie. Pola Marsowe to tylko część Stadionu Olimpijskiego. Możesz bez problemu wjechać na stadion i słuchać koncertów.
Kiedyś Juwenalia zawsze tak wyglądały, chodziło się na górkę przy stadionie z własnym alkoholem :)
Kiedyś juwenalia zawsze były na polach marsowych w takiej formie,


@Iudex: kiedys na polach nie było bramek i biletów, wchodził i bawił się kto chciał, za darmo. Pamietam jak pierwszy raz pojechalem rowerem na około 14:00, wbiłem z nim pod scene bo było pusto, chwile później zagrał Blenders, zrobił się tłum, a ja nie miałem jak wyjść z rowerem ( ͡° ͜ʖ ͡°)