Ok właśnie skończyłem oglądać cały sezon 4 i zastanawiam się czy przewyższył poziom sezonu 1? Czy rzeczywiście tak się stało to będę mógł stwierdzić dopiero jak się trochę prześpię oraz jak zejdzie ze mnie trochę napięcie i emocje. Dla tych co się dopiero zabierają, odłóżcie to lepiej dobry moment, bo ja w 24 godziny pochłonąłem całość i z niecierpliwością czekam na sezon 5 :|



Eh, no nic, za 3 godziny trzeba wstać
@gobi12: Szkoda, że dali z nią tylko jedną scenę ten tego. A swoją drogą czemu Frank nic nie dostaje od jakiejkolwiek? Cały sezon nic, czyżby przekaz był taki, że jest już na to za stary i tylko władza mu w głowie? Jako Claire może i chce( ͡° ͜ʖ ͡°)
@jaywalker: imo 4 sezon jest dużo lepszy od 3, ale to też dlatego, że mamy znów powtórkę z polityki wewnętrznej (w dużej części), a nie międzynarodowej. No i jest mniej tego uciążliwego babrania się w małżeństwie Underwoodów. Od dwóch dni jestem szczęśliwym człowiekiem.
Dla wielu ludzi Claire jest postacią niemalże tak genialną jak Frank. Od pierwszego sezonu marzyło im się, żeby zobaczyć ją w roli znacznie ważniejszej niż zwykła Mrs Underwood. Bo taka silna, niezależna itd. itp. A ja muszę powiedzieć, że Claire po prostu nie znoszę. Wydaje jej się, że dorównuje mężowi, a tak naprawdę gdyby była z tym wszystkim sama nic by nie zrobiła, tylko usiadła na środku i się rozpłakała. Wkur*** mnie
@whysooseriouss: A widzisz, a ja właśnie dlatego nie uważam Breaking Bad za serial genialny, bo mnie niesamowicie #!$%@?ła żonka Waltera. Tak bardzo jej nienawidziłem, że aż mnie zaczął serial #!$%@?ć. A to co Claire to raczej nie irytuje jakoś bardzo. Jasne, zaczyna podskakiwać mężowi, ale jest to raczej akceptowalne, wg mnie oczywiście