Gry które zawiodły nas swoją linią fabularną:
Zaczynam:
GTA V - kończy się nadwyraz szybko, mało akcji w singleplayer i misji pobocznych, nawet nie ogarnąłem że to już koniec gry jak wbił mi na chatę Devin
Battlefield
Zaczynam:
GTA V - kończy się nadwyraz szybko, mało akcji w singleplayer i misji pobocznych, nawet nie ogarnąłem że to już koniec gry jak wbił mi na chatę Devin
Battlefield


































No i ten...miało być maksowanie Cyberpunka, granie do upadłego, a już widzę jak ikona na pulpicie zbiera kurz. Na dodatek znowu w łaski wraca GTA V. Kurczens ten tytuł przebije tylko szóstka XDD