Na Wigilię mam w planach sałatkę z kukurydzy z rodzynkami, brzoskwiniami, żółtym serkiem i czerwoną papryczką pokrojoną w kosteczkę, burgery marchewkowe z sosem majonezowym i frytuchy z sosem pomidorowo-paprykowym, jajka gotowane z ogórkiem kiszonym i majonezem, jakieś smaczne ciasteczko, barszczyk z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami oraz z podsmażoną na oleju rzepakowym cebulką, czerwone wino (półsłodkie albo półwytrawne) no i pizzkę z
Nie będzie śmierdzącego mułem karpia ani wymoczonych w occie śledzi, których ości tak zmiękły, że można je łykać bez gryzienia i innych niedobrych rzeczy.