Jestem jeszcze bardziej na nie. Ten sezon był zupełnie bez sensu, wyrazu i jakości. I finał tylko to udowodnił. Sama końcówka i smierć obu głównych bohaterów z ręki nie wiadomo kogo i nie wiadomo czemu jest jedyny pozytywem. Tu nie mam z tym problemu. To tylko pokazanie, że camora się nigdy nie kończy. Zawsze sa jacyś głodni pieniędzy, władzy. Natomiast wszystko wcześniej bez sensu. Jak już Mistral przeszedł na stronę Ciro to
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Xemm Mistral zdradził Gennaro. A Ciro zabijał wszystkich którzy zdradzili Gennego bo widział że skoro Ci najwierniejsi są w stanie go zdradzić to i w przyszłości mogliby zdradzić również i Ciro.
To samo tyczy się żony Mistrala.
Myślę że nie było sensu aby zabijać Mistrala przed Munaciello aby mu pokazać że "albo przechodzi od razu albo kula w łeb". Myślę że jeśli Munaciello zaczął współpracować z Ciro to wiedział że musi
  • Odpowiedz
@Xemm: Według mnie to była jedyna słuszna końcówka, pokazała do czego ich życie prowadzi. Strzał, błysk i nie ma, żyjesz te 30-40 lat i w ciągu sekundy znikasz. Piękne i brutalne, taki jest ten serial. Genny nie zabił Enzo, Ciro go później dobił
  • Odpowiedz
Wspaniały to był finał, nie zapomnę go nigdy. Piękna konsekwencja i trzymanie się tego, że główny bohater serialu- śmierć przychodzi nagle, szybko, znienacka i zostawią masę emocji, a przede wszystkim ogromną pustkę. Wspaniały serial, brutalna i zimna rzeczywistość, nieważne czy jesteś przybłędą z ulicy czy synem bossa, czy jesteś w serialu od samego początku czy od kilku odcinków, w jednej sekundzie giniesz od kuli w łeb a życie toczy się dalej.... Moim
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cały piąty sezon prowadził do jednego zakończenia. To jak wyglądało to osobna sprawa, ale też serial przez te wszystkie sezony przyzwyczaił do swojej brutalności i surowości. I tak się skończyło - brutalnie i surowo. Została pustka. Niemniej całościowo Gomorra to absolutny top moich ulubionych seriali. Zapamiętam na zawsze.
#gomorra
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kurla, oglądałem teraz końcową scenę, bo chciałem się szybko dowiedzieć jak to się skończy. Kto kogo wydymal, że Cyrrus z Dzenim musieli uciekać? Ta stara baba zrobiła w uja Di Marzio, czy żołnierze grubego się zbuntowali?
#gomorra
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Coś niewiarygodnego! Co tydzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie oglądać tę rywalizację. Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było mu przypisać podczas tej kariery? Że można w życiu wygrać ewidentnie bez układów. Że jest człowiekiem rzetelnym, solidnym, posłańcem wielkich wiadomości, wielkiej nadziei. Zaczynał jako idol kryzysowy, który miał nas prowadzić jako ambasador wspaniałego skoku cywilizacyjnego do Europy. Fenomen społeczny. Przecież my, dzięki tym transmisjom, żyliśmy życiem zastępczym. Był powodem ogromnej zbiorowej radości.
MajorMajor - Coś niewiarygodnego! Co tydzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właś...

źródło: comment_1639834994YcUDN5sRQfsgrsJi76wQ7n.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

KONIEC... w sumie średni ten koniec... Trzeba było w sumie przerwać po 3 sezonie... Było bardziej epicko... Nawet po czwartym...
#gomorra
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i koniec niestety ( ͡° ʖ̯ ͡°) wspaniały to był serial. Jestem zadowolony z zakończenia, w końcu w tej "branży" tak właśnie jest - pstryk i Cię nie ma, nawet nie wiesz kiedy i kto... Na pewno zapamiętam z tego serialu kilka rzeczy:

- całkowicie inny sposób budowania bohaterów i ich relacji niż w typowo "amerykańskim" kinie, tutaj wszystko co najważniejsze zostaje niewypowiedziane, nie ma idiotycznego tłumaczenia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach