Oglądam właśnie piąty sezon HIMYM i jakoś serial zaczął mnie nużyć. Pierwsze dwa sezony trzymały jeszcze jako tako poziom ale teraz oglądam już chyba tylko z przyzwyczajenia. Nie rozumiem opinii ludzi, którzy uważają, że ten serial bije na głowę "Przyjaciół". W "Przyjaciołach" żarty były zrobione ze smakiem, postacie były ciekawe i jakoś tak chciało się oglądać każdy kolejny odcinek. W HIMYM wszystko kręci się wokół seksu, a odcinek z sobowtórem-dziwką Lilly i
Komentarz usunięty przez moderatora