@mpower: Tak, ale w tej pierwszej wersji cały urok szant znika. To są przecież przyśpiewki do pracy na statku. Tak, zdaje sobie sprawę że można to inaczej interpretować. Stworzyć popową, hardrockową (czy jeszcze jakąś inną) szante. Ale to nigdy nie będzie to samo.
  • Odpowiedz
@Rachel_: I nie zależy mi na tym by było tym samym :) Szanty w standardowym wydaniu są dla mnie po prostu zbyt zawężone muzycznie do samego wokalu, dlatego nie widzę powodu bym słuchał oryginału, kiedy zwyczajnie mój gust preferuje wersję bardziej dynamiczną.
  • Odpowiedz
"Wpadło mi w ucho...", odcinek: 82, Dead Man's Bones. Subskrybuj tag: #wpadlomiwucho

Słowo wstępu:


W dzisiejszym odcinku udamy się do Kalifornii by zapoznać się z zespołem Dead Man's Bones. Co mogę oni napisać? Przede wszystkim to, że niestety wydali tylko jeden długogrający album o takim samym tytule jak nazwa zespołu. Czemu "niestety"? Bo po przesłuchaniu nabierzecie ochoty na więcej. Album wpada w ucho o pierwszego utworu i trwa w tym do
Emtebe - "Wpadło mi w ucho...", odcinek: 82, Dead Man's Bones. Subskrybuj tag: #wpadl...

źródło: comment_DmDzMS7liqxgoC2pOsCEMNl4ueRCjFpE.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach