Ostatnie dwa lata delikatnie rzecz ujmując nie były najlepszym okresem w moim życiu. M.in po ciężkiej chorobie pożegnałem moją matkę a wszystko to w samym środku covidowego szaleństwa. No i właśnie - rozliczenie się ze spadku z fiskusem. Przypadkowo przeglądałem ostatnio papiery a tam nic - żadnego potwierdzenia że zdałem papier w UŚ. Gorzej, na dodatek muszę przyznać że... nic (konkretnego) nie pamiętam.
Nie wiem czy wysłałem to poleconym. Nie




















Przypadkowo wyslalem osobie z najbliższej rodziny (kategoria I albo nawet 0) przelew na kwotę około 8000 zł. Tytuł przelewu był standardowy „Przelew środków”. Szybko się skapnalem, zadzwoniłem i w ciągu godziny pieniądze do mnie wróciły przelewem z tytułem „pomyłka zwrot przelewu”. Czy w takim przypadku jest możliwość ze fiskus i tak się dowali i będzie chciał to sprawdzać? Czy powinienem to zgłaszać? Wydaje się ze nie ale niech ktoś