• 0
@gzymspiwniczny: Ale nie mam nic przeciwko Ukrainkom, tylko miały za słaby polski, by móc się jakoś normalnie komunikować i przy tym dogadać. Swoją drogą było to dość interesujące, bo rzekomo była to pani lekarz.
  • Odpowiedz
@PEKLONIKON słyszałem o związkach z lekarzami - ciągle na dyżurach, brak czasu na życie, trochę mindset jak w jakiejś kaście wybranych na przedwojniu. Ja bym się nie pchał z nimi w relacje bo zwyczajnie nie chcę jeździć na Ukrainę do jej rodziny, sprawy historyczne, język, kuktura
  • Odpowiedz
Siema. Jadę na #erasmus do Portugalii, do Porto na pół roku. Zastanawiam się nad dodatkowym ubezpieczeniem, bo jak tak czytam to EKUZ ch*** daje. Da się kupić jakieś średnioterminowe ubezpieczenie, czy tylko turystyczne wchodzi w grę?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak wygląda ta kwestia ze strony wygrywa-mężczyzny z zasadami


@korek_od_d--y: wygląda prościej: "szerokiej drogi, żegnam".

Nie ma sensu stawiać ograniczeń "nagle na Erasmusa", albo w relacji takie sprawy są oczywiste i temat nie pojawia się, albo... cóż. Okazja czyni złodzieja. Jak będzie chciała przygód to znajdzie na miejscu. One doskonale wiedzą ocb.
  • Odpowiedz
@korek_od_d--y Raczej słabo wróżę związkowi, gdzie wierność opiera się na pilnowaniu jednego przez drugie. Na delegacje albo szkolenie z pracy też żadne z nich przez całe życie nie pojedzie, bo jak partnera nie będzie obok, to puszczenie hamulców gwarantowane?
  • Odpowiedz