89 374,86- 14,27 = 89 360,59

Zaspałem z kretesem, wyleciałem o 5:45 - ale mogłem sobie akurat pozwolić na dłuższy bieg i poszło znowu 14km. Znowu z czasem 4:54 (przynajmniej nie zwalniam z dnia na dzień ;)
Strzeliło pierwsze 500km z mojego czerwcowego zobowiązania (1500km do końca roku) - może chociaż to uda mi się wykonać. Butom (Adidas glide boost supernova) stuknęło 700km, póki co dobrze się trzymają - choć pianka trochę
enron - 89 374,86- 14,27 = 89 360,59
 
Zaspałem z kretesem, wyleciałem o 5:45 - ale m...

źródło: comment_URXdGtFv5DQLoXNDYcWY3aGTc9QY6KyP.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@enron Moim Wingsom stuknęło 1700.. I nie trzymają się dobrze :P


@Liriela: No ciekaw jestem jak będą te moje po kolejnym 1000 wyglądać. Jedno co mogę powiedzieć to dobra podeszwa - zero śladów zużycia póki co, asicsy po tym dystansie miały już lekko starty bieżnik.
  • Odpowiedz
89570,24- 14,36 = 89555,88

Uff, już po przeklętych deszczach. Wciąż drogi mokre i spora wilgotność (95%), ale nawet na bitych odcinkach mojej standardowej 13/14km trasy nie było kłopotów - a bywało już tak, że błoto z pól spływało na drogę i strach było biec...
A biegło się spoko - start 5:15, trasa identyczna jak w sobotę, tempo też (4:54), akurat idealnie żeby wrócić na start Falcona ;) Na razie klepię to samo,
enron - 89570,24- 14,36 = 89555,88
 
Uff, już po przeklętych deszczach. Wciąż drogi m...

źródło: comment_9WO7SEAPM8RfIy4So1bWygsSVVVOr4Po.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

89935,47- 14,60 = 89920,87

Prognozy przesunęły deszcz z poranka na popołudnie, więc pospałem nieco dłużej i wybiegłem o 7:15. Pogoda jak wczoraj - przyjemne 14 stopni, średnia wilgotność, chmury, słaby wiatr. Poleciało 13 wydłużone do nieco ponad 14km.
Przy 7. km musiałem porobić kilka pętelek bo jechało pendolino i zamknęli przejazd - ostatnio zamknięte zapory tam spotkałem chyba z rok temu :) Swoją drogą idealny przejazd - zamknęli na 30s przed przejazdem
enron - 89935,47- 14,60 = 89920,87
 
Prognozy przesunęły deszcz z poranka na popołudn...

źródło: comment_gNmAQqKhGAKiqjvNLFGinxFj3hXLvAiA.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

90025,06- 14,36 = 90010,70

Dzisiaj już lepiej - udało mi się wybiec równo o 5, pogoda fajna (14 stopni i chmury), nawet wydłużyłem nieco standardową 13. Zeby nie wmordewind wiejący zawsze tak by przeszkadzać to by było idealnie - ale i tak udało się wyrwać te 4:54/km.
Oby prognozy deszczu na weekend się nie spełniły, bo chciałbym coś jeszcze pobiegać :)
Właśnie dotarło do mnie, że się przebiegłem w gaciach wywalonych na lewą stronę.
enron - 90025,06- 14,36 = 90010,70
 
Dzisiaj już lepiej - udało mi się wybiec równo o...

źródło: comment_NYIsZOZtrJnuLgnYlHfRds0QGhKcnpzV.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

90677,21 - 9,50 = 90667,71

Oj, kiepski ten lipiec - jeśli dalej będę tak opuszczał treningi to ledwo 200 km wyjdzie. A to zaśpię, a to jakaś pilna robota z samego rana, a to ulewa jak wszyscy diabli. I tak cud że dzisiaj się udało cokolwiek pobiec - miało lać, a było tylko mokro i wilgoć 94% :)
Na domiar złego zaspałem - start o 5:30 więc mało czasu i tylko 9,5km...
enron - 90677,21 - 9,50 = 90667,71
 
Oj, kiepski ten lipiec - jeśli dalej będę tak op...

źródło: comment_6m8ZmZmGStmgSBdSuwmBrFX5VhgJtHjI.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Coś mniej czasu że rano nie biegasz?


@enron: Psychiczny i fizyczny spadek formy więc nie daję rady się pozbierać rano:/ Ale dzięki za kciuki, postaram się jutro stanąć na wysokości zadania i przynajmniej na dzień dobry zrobić 5;)
  • Odpowiedz
Coś mniej czasu że rano nie biegasz?

@enron: Psychiczny i fizyczny spadek formy więc nie daję rady się pozbierać rano:/


no też tak mam, dwa dni spałem ponad 6h a i tak się nie wyspałem ;)

Ale dzięki za kciuki, postaram się jutro stanąć na wysokości zadania i przynajmniej na dzień dobry
  • Odpowiedz
91224,38 - 13,20 = 91211,18

Miało być o 5 rano, ale jakoś tak wyszło ze wyleciałem dopiero o 5:50. Tym razem bez limitu czasowego, więc poleciałem pełną trzynastką - przyjemna przebieżka przy 18 stopniach i miło grzejących w twarz promieniach porannego Słońca. Jedyny minus późnej pory - zauważalnie większy ruch niż o 5, ale na podkrakowskich wsiach i tak do przeżycia :) Finalnie wyszło tempo 4:56 - do samego końca nie wiedziałem
enron - 91224,38 - 13,20 = 91211,18
 
Miało być o 5 rano, ale jakoś tak wyszło ze wyl...

źródło: comment_nDrHUW8pWP6zQHJPgpNEPdwxE4RmUMBT.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

91318,43 - 13,01 = 91305,42

Rano nie mogłem, wieczór zaplanowany - trzeba było pobiec po południu. 30 stopni w cieniu, a trasa głównie po drogach bez osłony drzew - szaleństwo. Nic to, poleciałem trasą którą sobie na bieżąco co chwila modyfikowałem by na końcu zaliczyć równe 13km w tempie 5min/km. Jak na ten skwar to i tak nienajgorzej... Chrzanić. Jutro biegnę przed 5 rano :)

#sztafeta #biegajzwykopem #
enron - 91318,43 - 13,01 = 91305,42
 
Rano nie mogłem, wieczór zaplanowany - trzeba b...

źródło: comment_SzPMkVkhAirlcFRsrSugNRy08p40BDrP.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

91598,71 - 7,30 = 91591,41

Znowu krótki bieg. Rano lało jak z cerbera ;) więc się położyłem jak tylko nakarmiłem rozwrzeszczane sierściuchy. Po 6 już było OK, ale musiałem wrócić przed 7:30 więc trzeba było pokombinować z trasą...
Po drodze już po kilometrze myślałem że zawrócę bo znowu się zanosiło na solidny deszcz - ale jakimś cudem wytrzymało i skończyło się delikatną mżawką :)
Finalnie 4:44min/km - jak na tak krótki dystans to nic
enron - 91598,71 - 7,30 = 91591,41
 
Znowu krótki bieg. Rano lało jak z cerbera ;) wi...

źródło: comment_KeJRDPn8Ho9uSspmSfGgiHecheANVeGG.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

91696,61 - 6,15 = 91690,46

Robota do 1 w nocy, więc i późno wstałem - wyruszyłem dopiero o 5:45. Czasu mało - nie lubię krótkich dystansów ale w końcu 6km zawsze lepsze niż 0 :)
Biegło się fajnie, bo bez ostrych górek - tylko jeden pagórek między startem a wypłaszczonym odcinkiem (750m i tylko 10m spadku, lokalny rekord płaskości ulicy ;)
Ładnie symetryczny wykres wysokości wyszedł :)

#sztafeta #biegajzwykopem
enron - 91696,61 - 6,15 = 91690,46
 
Robota do 1 w nocy, więc i późno wstałem - wyrus...

źródło: comment_7yraLrSk0V83KMfTaDD0kQnup8lWR2Ei.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

91829,03 - 13,22 = 91815,81

Fajna pogoda. Udało mi się zacząć o 4:50 - temperatura 13,5 stopnia i lekki wiaterek, zero chmur i poranne Słońce. Dzisiaj chciałem trochę przyapieszyć - i trochę pomogło, bo średnia wyszła 4:49/km. Być może nawet szybciej, bo GPS mi ukradł ponad 100 metrów (nie wiem jakim cudem), ale kij z tym :)

#sztafeta
#biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie
enron - 91829,03 - 13,22 = 91815,81
 
Fajna pogoda. Udało mi się zacząć o 4:50 - temp...

źródło: comment_wBAJLvMboR4GODSCOLahSpBkvioUynSS.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

92237,23 - 13,31 = 92223,92

Dwa dni zmarnowane bez biegania bo nie umiem dobrze gospodarować czasem - więc dzisiaj już miałem spore ciśnienie żeby zaliczyć parę kilometrów. Wstałem dość późno i wybiegłem dopiero 5:15, ale postanowiłem że lipiec będzie miesiącem luzackiego biegania. Pebble ułatwiło mi zadanie, bo zgłupiało i nie wyświetlało dystansu ani tempa - więc sobie leciałem bez większej spiny na standardowe 13km. Biegło się przyjemnie, na koniec okazało się że
enron - 92237,23 - 13,31 = 92223,92
 
Dwa dni zmarnowane bez biegania bo nie umiem do...

źródło: comment_A0e5AIAc5TVxnYWTT4nafWno8D42X00y.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

94678,15 - 17,01 = 94661,14

Nieco wariacki wypad do Stolicy, dzisiaj powrót popołudniowy... nic tylko w buty i do lasu :) Jako że impreza była, dużo pizzy też to postanowiłem sobie luzacko pobiegać - wręcz ekstremalnie luzacko, bo średnia 5:43/km a puls z reguły w okolicach 150bpm :)
Te wawerskie lasy są super, chwilami się czułem jakbym biegał gdzieś nad morzem - no i miły cień praktycznie cały czas. Nawet trochę wzniesień
enron - 94678,15 - 17,01 = 94661,14
 
Nieco wariacki wypad do Stolicy, dzisiaj powrót...

źródło: comment_jAAKlyURjlwQWcTdJNTRZCiEKETLl7iO.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

94955,23 - 9,58 = 94945,65

Udało się :) Czerwiec zamknięty z 305km na liczniku ze średnią 4:58 - czyli oba warunki by uznać miesiąc za udany zaliczone. Gdyby nie trzy dni kiedy mi się po prostu nie chciało, to może i bym przekroczył moje rekordowe 350...
Dzisiaj biegłem po kilkudniowej przerwie, podczas której rower wrócił do łask... i na początku biegu bolał mnie tyłek :) Szczęśliwie szybko przeszło i potem już poszło
enron - 94955,23 - 9,58 = 94945,65
 
Udało się :) Czerwiec zamknięty z 305km na liczn...

źródło: comment_12mf7Z7rxM6peWz26DuEQ9IGEmb2XC5C.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Jakiego HR używasz? :)


@trciacho: tchibowskiego pasa BT. Teraz go nie ma w ofercie, ale jak tylko znowu odpalą kolekcję fitness/bieganie (a na jesień zawsze uruchamiają, coby długie ciuchy do biegania sprzedawać) to znowu się pojawi. Kosztuje z reguły 129zł, jak się zarejestrujesz do newslettera to masz zniżkę 20zł i darmową wysyłkę. Potem trafia do wyprzedaży - ja kupiłem chyba za jakieś 89zł :) Trzy lata
  • Odpowiedz
95462,23 - 13,26 = 95448,97

18 stopni, Słońce za gęstymi chmurami - miła odmiana po wczorajszym biegu na patelni :)
Trochę mało spałem i zaspałem - uratował mnie znowu rezerwowy budzik o 4:43 i jakoś udało się ruszyć o 5:05.

Szło bez rewelacji - słabo przyspieszałem z górki, jakoś w miarę pokonywałem podbiegi i udało się utrzymać w miarę znośną średnią - 4:56/km. Miałem dziwne uczucie w żołądku - ni to nażarty, ni to
enron - 95462,23 - 13,26 = 95448,97
 
18 stopni, Słońce za gęstymi chmurami - miła od...

źródło: comment_3B8jhhkWhEe7BXf8dtPH5d50Ex0fQmJe.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

95689,11 - 17,32 = 95671,79

Zdechłem, nie żyję, wymiękłem. Nie dość że zaspałem to musiałem od razu zająć się robotą z wczoraj. Przez to wszystko ruszyłem o 9 zamiast o 7.
Jeszcze głupsze było zostawienie w domu czapeczki a przecież wiem że na tej trasie nie ma zbyt wiele cienia.
No ale to moje ulubione okolice, Maków Podhalański i Grzechynia, praktycznie jeden wielki podbieg.
Zamierzałem tym razem dokończyć pętlę w Grzechyni ale wymiękłem ledwie 0,5
enron - 95689,11 - 17,32 = 95671,79
 
Zdechłem, nie żyję, wymiękłem. Nie dość że zasp...

źródło: comment_4VCvYcaWhUMcC9zMBv8EXd2xywmUb4Pm.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vicher62: btw, ten znak z Zawoją to rzeczywiście niezła wtopa - proporcje i wszystko sugeruje, że ktoś z-----ł tablicę "początek Zawoi" i walnął strzałki po bokach ;)
A jak patrzę na trasę to wymiękłem może z 300-400m przed tym jak trasa już leciała z powrotem do Grzechyni ;) Tylko miałem obawy że jednak nie będzie tylko z górki ale będę miał wąwóz do pokonania...
  • Odpowiedz
  • 0
@enron:

Znak przy szkole..... Człowiek masakra jest jechać rowerem albo biegnąć w górę Grzewchyni. Nie ma chodnika i dość paskudne zakręty. Można wpaść pod samochód.

@Ninik: przy szkole jest mistrzostwo świata - chodnik kończący się wyjściem na drogę po wewnętrznej stronie zakrętu i widocznością ograniczoną wysokim murkiem... masakra.
Biegnąc czuję się bezpieczniej niż na rowerze - więcej słyszę, mniej zajmuję na drodze a przede wszystkim jestem bardziej zwrotny
  • Odpowiedz
96109,89 - 15,72 = 96094,17

Dzisiaj nie zaspałem, wstałem 4:30 i zacząłem nieco wcześniej - 4:50, więc postanowiłem standardowe 13 rozciągnąć do 15. Na początku szło nawet nieźle, ale potem chyba temperatura zaczęła dawać się we znaki (albo już zmęczenie materiału) - podbiegi szły w miarę, ale z przyspieszaniem na zbiegach już było słabo. Na 5. kilometrze byłem 20s w plecy w stosunku do wczorajszego biegu, potem było niewiele lepiej. Na koniec
enron - 96109,89 - 15,72 = 96094,17
 
Dzisiaj nie zaspałem, wstałem 4:30 i zacząłem n...

źródło: comment_GAkZTJHGYI9aei2MVyBjgSf3rXdb0awG.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

96358,60 - 13,22 = 96345,38

Dziś przespałem budzik (muszę się nauczyć klikać "snooze" ;) i obudził mnie alarm ostatniej szansy o 4:43... Start dopiero 5:05.
Szło zgodnie z przewidywaniami - nie jakoś fatalnie, ale gorzej niż przez ostatnie dwa dni. Może to ten lekki ból uda, może to ta wczorajsza pizza z piwkiem o 21:00... cóż, po basenie z dzieciakami zgłodniałem ;)

Koniec końców udało się zamknąć bieg tempem 4:51/km - ujdzie :)
enron - 96358,60 - 13,22 = 96345,38
 
Dziś przespałem budzik (muszę się nauczyć klika...

źródło: comment_s60Y8kfSYLTxCIFMChdi5tCgZqG5oVqN.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: z ciekawości spytam, bo co jakiś czas czytam Twoje wpisy - o której chodzisz spać - ile śpisz średnio?
Nie jesteś zmeęczony w pracy (zakładając że pracujesz)?
Wiem, że bieganie daje kopa itd bo sam biegam, ale mimo wszystko mniejsza ilość snu przez kilka dni daje o sobie znać od razu :-/
Więc ciekaw jestem, jak to ogarniasz :)
  • Odpowiedz
@enron: z ciekawości spytam, bo co jakiś czas czytam Twoje wpisy - o której chodzisz spać - ile śpisz średnio?


staram się chodzić w miarę wcześnie - w każdym razie przed północą. Żeby nie kąpanie i usypianie dzieci to pewnie bym się spokojnie wyrobił ze spaniem w okolicy 22, ale tak realnie to z reguły 23 z hakiem.

Nie jesteś zmeęczony w pracy (zakładając że
enron - > @enron: z ciekawości spytam, bo co jakiś czas czytam Twoje wpisy - o której...

źródło: comment_vABW04bqD2vjsy0ZTekgirKFIMdz2RSB.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
96477,05 - 13,34 = 96463,71

Jestem pod wrażeniem - myślałem, że wczoraj biegałem na maxa a tymczasem dzisiaj udało się urwać jeszcze sekundę (prawie dwie w sumie :). Wybiegłem później, bo 4:55 i spróbowałem bardziej się przyłożyć. Pierwszy kilometr był poniżej 5 minut, w niektórych miejscach miałem spory zysk w stosunku do wczoraj - na 5. kilometrze 20s zysku... ale jednak podbiegi wszystko wyrównały. Ach, miło się było tak sponiewierać - leje
enron - 96477,05 - 13,34 = 96463,71
 
Jestem pod wrażeniem - myślałem, że wczoraj bie...

źródło: comment_rS7M2KKHNVV3tXrSnSWoYBjGOXOzGuhb.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

96 648,01 - 13,20 = 96 634,81

Wczoraj rano lało i nie biegałem - tym bardziej byłem zdeterminowany by dzisiaj pobiec. Wstałem o czasie i ruszyłem o 4:50. Z kopyta, bo po pierwszy kilometr przebiegłem w 5:03 zamiast zwyczajowe 5:16. Zachęcony przyspieszyłem i pomogło - na 5.km miałem średnią 5:39, a przed ostatecznym podbiegiem na 12.km 4:44. Tam już niestety wymiękłem i do finału dokulałem ze średnią 4:48. I tak nieźle, a
enron - 96 648,01 - 13,20 = 96 634,81
 
Wczoraj rano lało i nie biegałem - tym bardzi...

źródło: comment_nuJw1r2djaJoWhPnZ2dVRKCT3qmP9Oy6.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

97189,42 - 16,26 = 97173,16

No i w końcu sezon otwarty, pobiegłem sobie przez Maków City i Grzechynia City :) Wszystkie trasy tutaj mam dość mordercze, bo zaczynają się i kończą ostrym podbiegiem - ale jest cicho, czysto, pięknie... Tempo rzecz jasna musi siadać - za to jaka satysfakcja :)
Fajnie wyszedł wykres profilu trasy - po 8 km zawróciłem, ale kiedyś muszę spróbować dalszej trasy bo wyglądało ciekawie.
Po drodze mijałem chłopaków z
enron - 97189,42 - 16,26 = 97173,16
 
No i w końcu sezon otwarty, pobiegłem sobie prz...

źródło: comment_snNs8dttDd1jrcO67IIawFY1OyDnUehV.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: ale świetnieeee (ʘʘ) czym mierzysz tętno?


@a___s: pulsometr bluetooth z Tchibo. Często się u nich pojawia po 129zł, co przy bonusie 20zł za rejestrację do newslettera daje 109zł z przesyłką. Jak się chwilę odczeka, to spada do przecen nawet poniżej 90zł. Działa dobrze, daje stabilny odczyt. Wcześniej miałem biedronkowy/lidlowy - duuuużo gorszy.
  • Odpowiedz