80 769,58 - 13,92 = 80 755,66

Wczoraj o 5 lało jak z cerbera - a że interwały robię na prostej drodze wśród pól i miałbym trasę typu błotna ślizgawka to sobie odpuściłem i pobiegłem dzisiaj. Mogłem sobie pozwolić na późne wstawanie i wybiegłem dopiero o 5:45 - zresztą do wcześniejszego biegu muszę znaleźć kamizelkę odblaskową w piwnicy :)
Interwały jak zawsze - ok. 5km dobiegu w tempie 5min/km i potem 6 razy 700+100,
enron - 80 769,58 - 13,92 = 80 755,66

Wczoraj o 5 lało jak z cerbera - a że interwał...

źródło: comment_Mb1VQIBv6nPNVsQ611EGDBPmOk4CtGdR.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@walter21: @hard1: dzięki za sugestie :) Generalnie to po prostu chcę lepiej biegać - czyli w sumie szybciej na dłuższych dystansach, bo jak na razie to u mnie kuleje. Biorąc pod uwagę, że od niedawna przestawiłem się na 4x w tygodniu (pon/śr/sb/nd) to w sumie w sobotę zamiast robić siłowy bieg na średni dystans (15-18km) sobie zafunduję coś rzędu 13-14km i pod koniec te przebieżki na dobicie :)
  • Odpowiedz
Bo jednak interwały to jeden z najbardziej męczących akcentów treningowych po jakie można sięgać.


@hard1: fakt, nawet podbiegi pod moją standardową górkę (10x300m, ok. 7-8%) są przyjemnością w porównaniu do tych interwałów :)
  • Odpowiedz
81202,15 - 22,61 = 81179,54

Lubię te niedzielne wybiegania na totalnym luzie :) Pobudka 6:15, start 6:45 - tempo "żeby się nie zmęczyć" (średnio 5:23min/km), dystans... chciałem dużo, wyszło więcej :) Przez cały bieg ani na chwilę nie przekroczyłem pulsu 160, a średni wyszedł zaledwie 150 :) mimo wielu podbiegów (255m). Generalnie bardzo fajna i zrównoważona trasa, a przy tak miłej pogodzie - czysta przyjemność! Teraz śniadanie, bo apetyt dopisuje :)

#
enron - 81202,15 - 22,61 = 81179,54

Lubię te niedzielne wybiegania na totalnym luzie...

źródło: comment_6kNKB0y6qEWHGdjQCkUjuJs6zy37Edmu.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@hard1: no właśnie moim stuknęło 1100 i chyba muszę pomyśleć nad wymianą - zresztą chyba dzisiaj machnę pytanie na mirko :)
  • Odpowiedz
@enron: U mnie nabite 400 km na butach ale ani śladu zużycia (poza tym, że trochę brudne od błota). Aż głupio będzie je wywalać po 1000 km "dla zasady" :)
  • Odpowiedz
81 383,30 - 17,81 = 81 365,49

Tym razem nie zaspałem - z premedytacją pospałem do 6:30 i wybiegłem o 7 ;) Dziś sobota, więc czas na "bieg jak dawniej" - siłowo, na 90% mocy żeby wycisnąć ile się da. Chciałem nieco dłużej - wyszło niecałe 18km. Tempo dość słabe, jak na bieg ze średnim pulsem 90% HrMax - 5:04/km... muszę solidnie popracować nad formą.
Jak dobiegłem do domu - z marszu
enron - 81 383,30 - 17,81 = 81 365,49

Tym razem nie zaspałem - z premedytacją pospał...

źródło: comment_7bOxaEGVJ1gkExfwLDJRu4QDDwHyfgYk.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

81692,35 - 10,03 = 81682,32

Czwartek, dzień podbiegów i śmiesznych wykresów ;)
Zaspałem jak jasna cholera - obudziłem się 6:15. Gdyby nie to że dziś jeszcze luz z odprowadzeniem dzieci to bym musiał zrezygnować z treningu - coś kiepsko z tym moim wstawaniem…
Przez spóźnienie musiałem też skrócić bieganie - tym razem zrobiłem mądrzej i skróciłem rozgrzewkę do niecałych 3km.
Ale szło mi coś fatalnie - chyba za szybko zerwałem się z wyrka i po prostu
enron - 81692,35 - 10,03 = 81682,32

Czwartek, dzień podbiegów i śmiesznych wykresów ...

źródło: comment_6qTYmR608TY3SccBN7S2zAnZTE99Uoca.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Ale przecież bieganie w deszczu jest super! Dziesięć razy lepsze niż w upale. A, co tam dziesięć - tysiąc razy lepsze :D


Ja się sam w bieganiu ograniczam (bliscy całkiem dobrze to tolerują). Chciałbym więcej, ale prawdopodobnie organizm by odpowiedział kontuzją albo przemęczeniem. Bezpieczniej jest chyba wrzucić treningi uzupełniające niż dodać kolejne jednostki treningowe dla biegania - sporo się można naczytać o tym, że czas na regenerację jest
  • Odpowiedz
@enron: Ale przecież bieganie w deszczu jest super! Dziesięć razy lepsze niż w upale. A, co tam dziesięć - tysiąc razy lepsze :D


@hard1: Przy lekkim deszczyku/mżawce - spoko. Ja nie lubię biegania w deszczu z kilku powodów:
- błoto z pól spływa na drogę i robi się brudno i cholernie ślisko
- jak dłużej pada to robią się kałuże i chlupie w butach, czego nienawidzę
- wspomniane przez
  • Odpowiedz
82 251,12 - 12,14 = 82 238,98

Zaspałem z kretesem - co jest w tym głupim łbie, że naciska "off" zamiast "snooze"? Wybiegłem dopiero o 6:30, przez co musiałem skrócić dzisiejsze interwały. Jeszcze gorzej, że źle pobiegłem i przez to nie mogłem skrócić rozgrzewki - więc musiałem się zadowolić 4x700/300.
Interwały wyraźnie widać na wykresie tętna - i tylko tam, bo pomijając dziwaczne wygładzanie wykresu tempa przez Runkeepera to po prostu kiepściuchne te moje
enron - 82 251,12 - 12,14 = 82 238,98

Zaspałem z kretesem - co jest w tym głupim łbi...

źródło: comment_PNIbz3XWnj6EGljInLwiBYztyw9jTnFZ.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

82454,01 - 20,52 = 82433,49

Dziś rano się trzeba było zbierać na działkę, więc rano bieganie odpadało. W Makowie pogoda idealna - na opalanie. W cieniu ze 30 stopni, w Słońcu 300 ;) Ale jakem postanowił to w końcu o 16 się wybrałem na luźne wybieganie...
Temperatura nadal masakryczna i większość trasy w pełnym Słońcu - nic to, twardym trzeba być. Szło ciężko, ale w sumie jak się dotrze do Grzechyni to
enron - 82454,01 - 20,52 = 82433,49

Dziś rano się trzeba było zbierać na działkę, wi...

źródło: comment_FkhfZimEXh6IUq6Qf2JhdrnKcZT5v1Ma.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@enron ile kalorii spalonych podczas takiego biegu?


@arrrk: według Runkeepera - 1935. Żałosne, kotleta i deser człowiek zje i cały wysiłek w p----u ;)
  • Odpowiedz
82633,03 - 11,25 = 82621,78

Za wczoraj. Planowałem sobie przebiec z rana z 15km... Niestety ze startu o 7 nici wyszły - jak się z pępkówki wraca o 3 to tak bywa ;) Ruszyłem o 8 i biegło się tak se (ciekawe czemu ;), runkeeper dodatkowo zgłupiał i popsuł wykresy więc nawet nie załączam. Wymęczyłem ledwo ponad 11 w tempie 5:08/km, po drodze przerwa na zakup bułek ;)
W niedzielę spróbuję sobie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

83031,02 - 14,00 = 83017,02

Kolejny bieg "po nowemu" - czyli zamiast biegać ile wlezie żyłując (bez większych sukcesów) tempo biegam rzadziej i z większym urozmaiceniem.

Dziś wybiegłem 5:45 - kurde, wakacje rozleniwiły a od września starszy gremlin idzie do szkoły i trzeba się będzie sprężać :)

Czwartek,
enron - 83031,02 - 14,00 = 83017,02

Kolejny bieg "po nowemu" - czyli zamiast biegać ...

źródło: comment_1dS4eeo38ZCcVvG4ZbUxl0pk8jatVBAB.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

83 366,44 - 13,75 = 83 352,69

No i tak jak sugerował @lukglo86 (i nie tylko :) w miejsce tępego biegania ot tak zacząłem zabawę w interwały. Wybiegłem o 5:30 - i widzę, że przy wcześniejszych wyjściach będę już musiał zadbać o kamizelkę odblaskową...
Najpierw spokojna rozgrzewka przez ok. 6km w tempie 5min/km i jakieś 80m przewyższeń a potem już na płaskim jaaaazda: 700m gaz do dechy, potem 300m truchcikiem. I tak
enron - 83 366,44 - 13,75 = 83 352,69
 
No i tak jak sugerował @lukglo86 (i nie tylko...

źródło: comment_Yi4J1ftVe4hCtO8j17JqBjEQPhvEEvyf.jpg

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: 1 km szybko, troche przerwy w truchcie, 1 km szybko też trucht a ostatni kilometr bieg w trupa. Tylko testy dadzą odpowiedź na jakim etapie jesteśmy. Przykładowo mój trener 60 latek ma tętno maksymalne 180 o 20 większe niż ten wzór przewiduje. Tylko testy dadzą odpowiedź o tętnie czy zawody o tym w jakiej jesteśmy dyspozycji
  • Odpowiedz
83766,88 - 16,37 = 83750,51

Zgodnie z poradami mirkobiegaczy postanowiłem trochę wyluzować. Weekend na Podhalu u teściów, więc spokojne niedzielne wybieganie na jednej z ulubionych tras - 16km, 280m przewyższeń. Tak jak sugerował @walter21, obniżyłem tempo do okolic 5:30/km, puls podziękował oscylując w okolicach 140-145bpm (oczywiście pomijając mordercze podbiegi :). Wyszło równiutkie 1,5 godziny - lubię taki relaks, zwłaszcza tak pod koniec lata gdy wszystko pachnie świeżo skoszonym sianem i
enron - 83766,88 - 16,37 = 83750,51
 
Zgodnie z poradami mirkobiegaczy postanowiłem t...

źródło: comment_6KGN2CX1tse0TIf6nVnQYy8uTcLYaVUf.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@enron: Żeby biegać szybko, trzeba nauczyć się biegać wolno ;) Łętownia?


@vicher62: ano, Łętownia - w ten weekend nie udało mi się dotrzeć do Makowa :)
  • Odpowiedz
84 189,90 - 9,43 = 84 180,47

Oj, słabo mi wychodzi ten powrót do biegania po Krakowie. 3 poranki z rzędu zaspałem tak ostro że nie było już kiedy pobiegać, dzisiaj niewiele brakowało i byłoby to samo - wybiegłem dopiero o 6:10 i musiałem skrócić trasę - niecałe 9,5km. I tak bym skrócił, bo biegło się fatalnie - coś mnie pobolewa w udzie (fakt, bolało od 3 dni) a tempo zdechło (ledwo
enron - 84 189,90 - 9,43 = 84 180,47
 
Oj, słabo mi wychodzi ten powrót do biegania p...

źródło: comment_IX49exAysQYHBuLzrwJSgr3CeX5upOKC.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: nie wiesz czemu? Przetrenowanie. Od jakiegoś czasu przeglądam Twoje wpisy i tempo oscyluje między 4:50 a 5:15 niezależnie od nawierzchni czy dystansu. Tak się nie zbuduje solidnej bazy - organizm już się przyzwyczaił do Twojego treningu (stagnacja). Nie dajesz mu również odpocząć, biegasz praktycznie codziennie. Wrzuć dwa treningi jakościowe, długie wybieganie oraz rozbieganie (max 4 treningi w tygodniu) i zobaczysz efekty.
  • Odpowiedz
Pn - spokojne rozbieganie Śr - podbiegi Pt - interwały Nd - dłuższe wybieganie. Co do łączenia podbiegów i szybkich 400 to rozbij to na dwa treningi. Podbiegi nie od razu po wybiegnięciu z domu: rozgrzej się z 5km, zrób podbiegi np 200x10 i spokojnie najkrótszą drogą do domu.
  • Odpowiedz
84 783,10 - 17 = 84 766,10

No i jeszcze raz pętla wokół Grzechyni. Trochę mi się nie chciało, późno wstałem - ale pomyślałem o tym jakie obżarstwo uskuteczniałem wczoraj, zacisnąłem zęby i ruszyłem :)
O dziwo, szło nieźle - aż za dobrze, bo cały czas o kilka sekund na kilometr lepiej niż wczoraj. Najostrzejszy podbieg w połowie trasy mnie domęczył ale nie dałem się - a potem szalony bieg z górki
enron - 84 783,10 - 17 = 84 766,10
 
No i jeszcze raz pętla wokół Grzechyni. Trochę m...

źródło: comment_CqVJcmDNGrDXAEAK0FWohYQrRxFTGAMA.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@vicher62: Aaaa i jeszcze Podksięże w Suchej Beskidzkiej, tam też są fajne widoki, ale nie wiem czy interesuje Cie bieg 2,5km o nachyleniu 12% :)


@vicher62: brzmi ciekawie, choć o ile lubię się czasami sponiewierać to to już by chyba była przesada na miarę biegu w górę Górskiej :) W ogóle to muszę tu kiedyś przyjechać z rowerem i przetestować kilka tras, choćby to moje planowane 30k :)
  • Odpowiedz
85 013,39 - 17 = 84 996,39

Ponownie Grzechynia o poranku. Tempo trochę lepsze (5:14/km), musiałem nieco przycisnąć żeby rodziny ze śniadaniem nie blokować :)
A wystartowałem późno - 6:40 - bo mnie coś w gardle drapało i łamałem się czy lecieć czy nie :)

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie
enron - 85 013,39 - 17 = 84 996,39
 
Ponownie Grzechynia o poranku. Tempo trochę leps...

źródło: comment_mlRKuoad855q5rFNdaLxmsHKb2BPSUnA.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

85150,60 - 17 - 10 = 85123,60

No i już po urlopie. No, prawie - bo sobie weekend wydłużyłem o piątek ;) Wczoraj sobie strzeliłem 17km po Grzechyni, dziś rano chciałem to powtórzyć ale idiota zapomniałem budzika przestawić i wstałem duużo za późno... więc musiałem się zadowolić marnymi 10km. Najlepsze, że wczoraj miałem lepszy czas - 5:19 a dzisiaj 5:21 :)
Nic to, jutro spróbuję zaliczyć znowu przelot wokół Grzechyni - a
enron - 85150,60 - 17 - 10 = 85123,60
 
No i już po urlopie. No, prawie - bo sobie we...

źródło: comment_t5f32Km4SZKfoFZVTe6zbQ6XfFbj28bY.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

86184,97 - 12,95 = 86172,02

Czas na pożegnalną przebieżkę po Wyspie Sobieszewskiej. Urocze miejsce z piękną plażą i wspaniałymi lasami. Jutro rano już tylko czas na pakowanie i ostatni rzut oka na morze...
Dzisiaj głęboko w strefie komfortu - tempo spacerowe (5:24/km), puls średni jeszcze bardziej spacerowy (141bpm). Piękna pogoda, pachnący las, śpiew ptaków i delikatny szum morza w tle. To je ono.

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie
enron - 86184,97 - 12,95 = 86172,02
 
Czas na pożegnalną przebieżkę po Wyspie Sobiesz...

źródło: comment_SizecWa3gYyEqOGTnBEWML8JEVRldfi5.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

86291,66 - 12,50 = 86279,16

No i udało mi się pobiegać przed deszczem - kapryśna ta nadmorska pogoda :) Dziś bez żadnej spiny, spokojne relaksacyjne tempo (5:25/km) po lasach pachnących deszczem. Bardzo przyjemne 12 kilometrów z hakiem, w sam raz na zaostrzenie apetytu na śniadanie.

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie
enron - 86291,66 - 12,50 = 86279,16
 
No i udało mi się pobiegać przed deszczem - kap...

źródło: comment_uF1JeDrQKYSDFDEEUBruYZz817FCeEQf.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

86524,58 - 11,08 = 86513,50

Aż do 7:30 lało, wyfrunąłem jak tylko się przejaśniło. Tym razem więcej po bardziej utwardzonych nawierzchniach, ale nadmorskie lasy są o tyle fajne że praktycznie nigdy się nie robią kałuże :) Biegło się nieźle, próbowałem trochę poprawić tempo - ale nie ma sił: nad morzem zawsze biegam zauważalnie wolniej, nie mam pojęcia dlaczego. Mimo że tempo luzackie, to do kwatery wróciłem mokrusieńki :)

#sztafeta #
enron - 86524,58 - 11,08 = 86513,50
 
Aż do 7:30 lało, wyfrunąłem jak tylko się przej...

źródło: comment_SgQoByNZMeSDMqnFUSCjw6kaI98YZjLY.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

86598,30 - 11,50 = 86586,80

Początek sierpnia nie wyszedł - pierwszego dnia ulewy, drugiego Nagły Atak Roboty (własna firma to zajebista sprawa, mówili, będziesz panem swojego czasu) - dzisiaj już nie odpuściłem i poleciałem zwiewać sobieszewskie lasy. Nie powiem, jest trochę przewyższeń na tej, zdawałoby się, płaskiej wysepce. Oczywiście tempo relaksacyjne, puls takoż. Miły początek dnia :)

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie
enron - 86598,30 - 11,50 = 86586,80
 
Początek sierpnia nie wyszedł - pierwszego dnia...

źródło: comment_GfltUdmN5I8P40ddTmoEU3pDV3l3XzRp.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

87097,60 - 10,37 = 87087,23

A jednak udało się jeszcze przebiec w lipcu :) Po niemal 11h podróży do Gdańska taka poranna przebieżka była idealnym relaksem. Spokojny rekonesans w tempie 5:10/km, w sam raz żeby potwierdzić moje nadzieje że wokół praktycznie nie ma cywilizacji :) Rekordów prędkości bić nie zamierzam, w końcu urlop. To będzie przyjemny luzacki tydzień - byle pogoda dopisała :)
Ostatecznie lipiec zamknięty 260km w tempie 4:59/km.

#sztafeta
enron - 87097,60 - 10,37 = 87087,23
 
A jednak udało się jeszcze przebiec w lipcu :) ...

źródło: comment_pkaSktQpTWffCZT0C80oqYmTgTy4YfXZ.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach