@CulturalEnrichmentIsNotNice: też coraz bardziej mnie męczy życie mimo, że lekko po 30-tce (32 i pół dokładnie), wstawanie grubo przed piątą do państwowego kołchozu biurowego z psychicznymi ludźmi i prymitywami, gdzie atmosfera wykańcza, donosicielstwo i włazodupstwo na każdym kroku, układziki, koterie, konszachty, auto już nie kojarzy mi się z niczym miłym a jedynie z kosztami, zmęczeniem oraz tłuczeniem się do zakładu, mam tylko tatę i przyjaciela najbardziej na tym świecie tak
  • Odpowiedz